*

Profil użytkownika: sąsiad

sąsiad
...
Telefon:
112
GG:
00000001
zgłoś nadużycie

Znajomi

Na razie brak.

Subskrypcje (0)

Brak subskrypcji blogów.

Mój blog "Moje beznadziejne fotki"

Komentarze

sąsiad sąsiad
Veni, Vidi, Vici 2011-10-26 21.58

...czyli: dzięki WENIE napisałem tekst, który pozwolił mi WIDZIEĆ film, o którym teraz rozpuszczę WICI ;)

Kino familijne według standardu: wola walki (ze złem) zawsze jest silniejsza od siły złego na jednego.
Czyli amerykańska papka z jedenastolatkiem rozsądniejszym od swojego ojca, który dzięki uporowi budzi na nowo ludzkie uczucia w hulace i doprowadza do sukcesu. Coś jak połączenie Rambo z Karate Kidem i jeszcze podlane sosem z Terminatora, bo trafił się robot z jakąś namiastką ludzkich emocji...
Widowiskowo daje się oglądać, jednak o popularności filmu niech świadczy fakt, że zajętych było może ze 20 miejsc na całej sali....

P.S. Muszę być bardzo staroświecki, skoro przeszkadzało mi, że film dla dzieci (kategoria kino familijne z dubbingiem) kręcił się wokół tematu przemocy - i co z tego, że łomot robiły tylko roboty, skonstruowane po to, by ludzie nie musieli się prać po pyskach? Jakoś to mało wychowawcze mi się wydaje - ale jak wspomniałem, jestem z innej epoki.
;) komentowany materiał »

sąsiad sąsiad
astromech R2-D2 (Gwiezdne Wojny) 2011-10-16 16.30

Jak każda istota (bo robota tej klasy można śmiało nazwać istotą) niewielkich rozmiarów, wyposażona w ogromną ambicję i wolę walki, rekompensującą mizerność formy. Przyrównałbym go do D'Artaniana, zawadiackiego muszkietera, który braki warsztatu nadrabiał fantazją.
W niewielkim korpusie krył się zacny kompan, który mimo pozornie niezrozumiałego języka (piski i błyski) potrafił niezłomnie trwać na stanowisku. Możliwości i wyposażenie wielokrotnie pozwalały jemu i towarzyszom wyjść z opresji obronną ręką.
Stanowił kontrast wobec tchórzliwego i nieco lizusowskiego androida protokolarnego C-3PO i odnoszę wrażenie, że był taką szarą eminencją, która pewne sprawy wolała zachować dla siebie i w odpowiedniej chwili pociągać za sznurki.
Pozornie pozbawiony emocji (w końcu jednak robot), był bezgranicznie wierny, lojalny wobec swoich przyjaciół, zawsze, gdy pojawiał się na ekranie, byłem pewien, że epizod będzie miał pozytywne zakończenie.

http://img.webme.com/pic/s/starwarsadek/r2d2.jpg komentowany materiał »

sąsiad sąsiad
Malkontent z zawodu? 2011-06-25 03.03

W kwestii cywilnej odwagi - trudno mi jakoś uwierzyć w cywilną odwagę anonima. Oczywiście możesz się tłumaczyć, że rejestracja jest bez sensu... bla, bla, bla.
Nie masz monopolu na rację. A to z kolei w kwestii pokory - przyjmij łaskawie do wiadomości, że są również inni, którzy mają prawo mieć zdanie odmienne. Nawet, jeśli ich argumentację uznajesz za "pokrętną". Może po prostu jej nie rozumiesz?

P.S. Skoro chcesz się upierać przy swoim, wolna wola. Nie umniejszam niczyjej inteligencji. Napisałem tak celowo, a skoro masz inne zdanie, to musisz z tym jakoś żyć :)) komentowany materiał »

Tagi