Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.
Komentarze
Z roku na rok zauważam, że nasza jak to określasz "kultura" ulega znacznej poprawie zarówno w kwestii wzajemnej uprzejmości kierowców jak i traktowania rowerzystów na ulicy. Zauważ, że coraz częściej spotyka się przejawy uprzejmości np. podczas włączania się do ruchu, czy przy schodzeniu się dwóch pasów w jeden, gdzie kierowcy wzajemnie się przepuszczają upłynniając tym samym ruch. Myślę, że tutaj działamy trochę podświadomie współpracując ze sobą na drodze, gdzie wszyscy jesteśmy uczestnikami ruchu. Tutaj podświadomie wykształca się w nas poczucie, że płynniej się w nim poruszamy tym szybciej docieramy do celu.
Wracając do istoty sprawy. Otóż gdy się śpieszę, zdarza się, że jadę np. ulicą Fordońską razem z samochodami. Nie spotkałem się jak do tej pory z jakimkolwiek przejawem niechęci ze strony kierowców, nie zdarzyło mi się również, aby ktoś mnie otrąbił. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie czuję się tam bezpiecznie, bardzo często samochody mijają mnie na odległość tzw. gazety, dlatego też uważam, że zaadaptowanie pomysłu pasów rowerowych sprawi, że zarówno rowerzysta jak i kierowca będą mieli swoje miejsce na jezdni. Stawiam orzechy przeciwko dolarom, że w momencie pojawienia się tego typu infrastruktury, kultura jazdy nie będzie miała nic do rzeczy, kierowca ma w nawyku trzymanie się pomiędzy liniami swojego pasa ruchu i nie będzie zjeżdżał na pas ruchu dla rowerzystów co przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa i utrwalania w świadomości kierowców rowerzysty jako uczestnika ruchu.
Odnośnie dzieci. Pragnę przypomnieć istotę artykułu i postawione pytanie, czy ścieżki mają służyć przemieszczaniu się, czy rekreacji? Czy małe dziecko ma potrzebę przemieszczania się po mieście na rowerze? Myślę, że jego potrzebą jest rekreacja i właśnie po to mamy takie tereny jak wspomniany Myślęcinek czy Bulwary nad Brdą, który ma właśnie służyć rekreacji. komentowany materiał »
Doroto, uważasz, że idea jest nierealna. Chciałbym zaznaczyć, że nie jest to jedynie idea, bo właśnie takie rozwiązania z powodzeniem funkcjonują w europejskich miastach.
Na prawdę warto adaptować rozwiązania sprawdzone, wynikające z dobrej praktyki. komentowany materiał »
Żeby nieco zilustrować sytuację pasa dla rowerów, zobaczcie zdjęcie poniżej.
http://images.photo.bikestats.eu/zdjecie,pelne,101854,pas-rowerowy.jpg
Zdjęcie jest z Londynu, gdzie obowiązuje ruch lewostronny. Po lewej stronie przy samej krawędzi pas rowerowy, a u wylotu skrzyżowania 'śluza rowerowa'. Samochody zatrzymują się przed śluzą a rowerzysta może stanąć na niej na dowolnej szerokości, np. tak aby bezpiecznie ruszyć i skręcić w prawo (analogicznie do skrętu w lewo przy ruchu prawostronnym obowiązującym na kontynencie).
To rozwiązanie wbrew pozorom jest bezpieczniejsze niż znane nam ścieżki na chodnikach. Rowerzysta jest częścią ruchu, ale ma swoje miejsce na jezdni, a jednocześnie nie dzieli tego samego pasa z samochodami.
W przypadku ciągu pieszo-rowerowego w miejscu każdego przecięcia się ścieżki z jezdnią istnieje o wiele większe zagrożenie. Rowerzysta porusza się dużo szybciej niż pieszy i tu jest niebezpieczeństwo potrącenia przez kierowcę skręcającego w prawo i tym samym przecinającego ścieżkę dla rowerów. W przypadku pasów dla rowerów kierowca ma świadomość, że rowerzysta to też uczestnik ruchu a nie intruz pojawiający się przed maską, gdy ten skręca w prawo. komentowany materiał »
1 strona