Profil użytkownika: Nutella
Znajomi
Na razie brak.
Subskrypcje (0)
Brak subskrypcji blogów.
Mój blog "Czasami myślę"
- 2012-03-31 Kiedy powiemy STOP?
- 2012-03-26 Moje życie na Fejsbuku
- 2012-03-19 Jak można się dorobić majątku? KK ma dobry plan.
- 2012-01-20 Gdzie się pan tak pcha?
- 2012-01-14 Sacrum i profanum


Komentarze
Oczywiście, że uważam, że trzeba wprowadzić zmiany w płaceniu składek przez artystów, z tego chociażby powodu, że ich praca (czy tworzenie) nie polega na siedzeniu przez osiem godzin w biurze. Trzeba więc dostosować system tak, aby nie byli oni wyrzuceni poza nawias społeczeństwa, tylko dlatego, że są "inni".
Ale nie zgadzam się na jakiekolwiek dotowanie "sztuki" w inny sposób.
Jeśli tworzą dzieła niekomercyjne, muszą się liczyć z tym, że świat jest brutalny. Wielu z nas chciałaby wyrażać się przez tworzenie. Ty tworzysz muzykę, ja piszę, koleżanka maluje ikony. Super. Ale każdy z nas prozaicznie dba o o pieniądze na chleb i szynkę. I zamiast "wyrażać siebie" od samego rana, wstajemy i pracujemy. Zazwyczaj wykonując prozaiczne czynności.
Tego też oczekuję od innych ludzi. Aby pomimo swojej wrażliwości i wielkości artysty, spojrzeli na świat realnie. Jak reszta, mało uduchowionych ludzi. komentowany materiał »
Zastanawiam się, o co walczą "artyści".
Czy o przywileje? Inne traktowanie niż reszta, mało uduchowiona część społeczeństwa?
Czy uważają się za lepszych, bo tworzą "dobra" ponadczasowe, trudne do oszacowania w naszym świecie rządzonym przez pieniądz?
Dla mnie artysta to ktoś, kto tworzy jakieś dobra. Obrazy, muzykę, sztukę itp. Coś, czym wyraża siebie i jednocześnie jest to wkład w rozwój ludzkości.
Za to zapłacę!
Ale czy artystą jest ktoś, kto kilka lat temu w BWA stworzył "instalację" - na podłodze kupka zwiniętych gazet, nad nimi zwisający z sufitu kawałek sznurka a na nim siekiera (chyba). Wrażenia faktycznie na mnie wywarł. Niezatarte. Byłam blisko poproszenia go, aby się przebadał u dakotora pewnej mało sympatycznej specjalizacji. Do dzisiaj się zastanawiam, dlaczego nie zażądałam zwrotu pieniędzy za bilety.
I tutaj dochodzę do sedna sprawy.
Czy społeczeństwo powinno ponosić jakieś koszty społeczne, dodatkowe, dając "artystom" przywileje? Czy "artysta" tworząc w zapamiętaniu arcydzieło ze starych gazet powninien żądać od społeczeństwa, aby to doecniło w jakikolwiek inny sposób niż finansowy, czyli mu za to bezpośrednio płacąc?
Ja się na to nie zgadzam.
PS Niedowno była głośna afera, że sprzątaczka w jednym z muzeów w Europie zniszczyła prawie bezcenną rzeźbę. Mianowicie doczyściła ona z resztek farby kubełek, który stała na podłodze....
Dla mnie sprawa była oczywiśta. Na jej miejscu też bym wyczyściła kubełek.
No tak, ale ja jestem tylko szarym człowiekiem, gdzie mi się równać z "artystami"...... komentowany materiał »
Jak kiedyś napisałam - cenię Twoją muzykę.
Ale kiedy próbujesz przekonać mnie i innych użytkowników portalu do ludzi tak prymitywnych jak Beata Kempa czy Zbigniew Ziobro - czuję opór i po prostu nie mogę się nie wypowiedzieć.
Mam o nich złe zdanie. A też o trzecim demagogu - Jacku Kurskim.
Cała trójka zrobiła wiele złych rzeczy w tym kraju, ma niedużą wiedzę (jeśli nie żadną) na temat ekonomii, ale za to potrafi opowiadać bajki. Ziobro dodatkowo potrafił wpędzić w zapaść transpaltologię w Polsce na wiele lat, ale to zupełnie inna historia.
Dlatego nie dziw się proszę, że reaguję gdy przeczytam tekst, w którym przebija zachwyt nad panią Kempą.
Co z tego, że przyjechała i powiedziała, że trzeba zadbać o edukację. Czy jak powie, że trzeba zadbać o pokój na świecie będzie bardziej przekonująca?
To demagog i nie szanująca rozmówcy kobieta. I bardzo żałuję, że są ludzie, których potrafi ona przekonać do siebie. komentowany materiał »
1 strona