*

Zostawić po sobie ślad... na bydgoskim przystanku

Zdjęcie
autor: Agata Wodzień
2012-08-12 13.45
Przystanki komunikacji miejskiej w Bydgoszczy zdają się być dobrym miejscem, aby pozostawić na nich "pamiątkę" po sobie: w postaci napisu, urwanego krzesełka, części zadaszenia, osłony od wiatru czy fragmenty po plakatach. Czasami przeszkadza też sam rozkład jazdy.

Bydgoskie przystanki komunikacji miejskiej

   
ul. Chodkiewicza

Komentarze

diabeł diabeł
hmmm... 2012-08-12 14.57

Ponadto na Pl.Kościeleckich jest monitoring,a nawet dwie kamerki.

Celem uzupełnienia wpisu 2 fotki wiaty autobusowej przy ul.Barwnej (bus 64):

http://img29.imageshack.us/img29/2716/isbarwna1.jpg
http://img88.imageshack.us/img88/3092/isbarwna2.jpg
Zastanawiające ile gówniarz poświecił czasu na "przyozdobienie" bazgrołami tej wiaty.

Agata Wodzień Agata Wodzień
. 2012-08-12 15.06

Rzeczywiście "napracował się". Dziękujemy za zdjęcia.

Może ktoś jeszcze uwiecznił bydgoskie przystanki?

sąsiad sąsiad
proszę 2012-08-12 16.12

http://www.mmbydgoszcz.pl/photo/1290336/og%C5%82oszenia

Daniel Kaszubowski Daniel Kaszubowski
@ 2012-08-13 08.55

Cóż, tak jak wlepki potrafię jeszcze zrozumieć, tak nigdy nie zrozumiem zamazywania rozkładów jazdy...

Najlepiej, żeby uniknąć takich dewastacji, wrócić do słupków przystankowych i na tym poprzestać - może się jeden z drugim potem zreflektują, gdy nie będzie się gdzie przed deszczem i wiatrem schować.

~Dowściekliwy Gość
~Dowściekliwy
@Danielu 2012-08-13 09.11

Twoja argumentacja (że się zreflektują, gdy ich samych dotnie skutek ich własnych działań) byłaby słuszna w odniesieniu do normalnych ludzi.

Niestety, wandale zazwyczaj mają głęboko pod koszulą to, że ktoś (ktokolwiek - on czy inny "ludź") ponosi stratę, szkodę przez taką dewastację. Dla wandala liczy się jedynie sam AKT wandalizmu - to, że mogą się po chamsku wyżyć, wyrazić siebie.

Z reguły wyrażają SIEBIE wulgarnymi wyrazami, zgodnie z przysłowiem "każdy chory mimo woli pokazuje gdzie go boli" :)

deo deo
Warto zastanowić się nad przyczynami... 2012-08-13 09.12

Warto zastanowić się nad przyczynami takich sytuacji. Wandale to często znudzone dzieciaki, znudzone i nie mające pomysłu jak zaimponować środowisku, jak spędzić czas, pokazać się, zostawić "ślad", którym można się pochwalić. W żaden sposób ich nie usprawiedliwiam, bo sposób w jaki się wyżywają jest karygodny i po prostu głupi bo przysporzy im kłopotów tylko. Przy odrobinie wysiłku można zamiast wyżywać się na przystanku wyżyć się na boisku, rampie, rzece, bieżni czy lesie... sportowo. Wymaga to jednak użycia głowy i zastanowienia, prościej jest stanąć na przystanku pobliskim niż zapisywać się do sekcji kajakarstwa na przykład. Co także wiąże się z wydatkami, pisaki i spraye są tańsze, nie wspominając o butach, nawet jeśli chińskie niszczyć potrafią.
Receptą wydaje mi się ułatwienie dostępu do lepszych metod wyżywania się i pokazanie jakie to zarąbiste i jakie świetne przynosi efekty w porównaniu do durnej destrukcji.

Daniel Kaszubowski Daniel Kaszubowski
@ 2012-08-13 09.33

Dowś╝ciekliwy - nie mówię, że tak nie jest. Czasem wręcz chciałbym się łudzić, że jest tak, jak piszę ;)

deo - neistety, w naszym kraju coraz więcej rzeczy ogranicza się do kwestii kasy. Kasy, którą trzeba już mieć wręcz na wszystko. I to też jest problemem...

~yayco Gość
~yayco
nie wmówicie mi, że to moja wina 2012-08-13 16.41

to po prostu zdegenerowane typki. Znudzony koleś nie zachowuje się głupio, ale nie popełnia przestępstwa. Za czasów moich kretyńskich lat gówniarzeria z nudów (a zapewniam Was, mozliwość rozrywki zależała wyłącznie od wyobraźni) robila rózne dziwne rzeczy, ale nigdy to nie byly przestępstwa. Gdyby tak ojciec musiał zapłacić, rezygnujac z ulubionego piwka, fajek i satelity, toby gnojek przez tydzień na dupsku nie usiedział i drugi raz tego nie zrobił. To także przez takie próby obciążania "społeczeństwa" wina za tekie wystepki rodzice czuja na sobie mniejszą presję za wychowanie swoich pociech. Jesli czujecie się za nich odpowiedzialni - Wasza sprawa. Mnie w to nie wrabiajcie. Chcecie sie z nimi łagodnie obchodzic - płaccie z a te zdemolowane przystanki z własnej kasy, płaćcie za psychologów i kolejne lata rozważań, gdzie leży przyczyna. A i tak za kilka lat dojdziecie do tego samego wniosku, że to brak nadzoru rodziców nad dziećmi i brak egzekwowania tego nadzoru ze strony prawa i społeczeństwa.

Dodaj swój komentarz: