Po ośmiu miesiącach na emigracji ciężko nie przyglądać się miastu, z którego się wyjechało. Tak też i było w moim przypadku, gdy całkiem niedawno przyleciałem do Bydgoszczy. I nie wiem, czy to wina pochmurnej pogody, czy ogólne zmęczenie podróżą sprawiło, że moje obserwacje na ogół nie były pozytywne...
O samych wrażeniach lotu nie ma co opowiadać – wiadomo, że Ryanair nie należy do komfortowych przewoźników, a loty w „sezonie” zawsze są obłożone. Skupie się więc na pierwszy wrażeniu, po tych 8-miu miesiącach, jakie sprawił na mnie Port Lotniczy w Bydgoszczy.
Od zawsze mnie, jak i wielu innych ludzi, dziwiło, z jakiej okazji tuż przed przylotem samolotu, stawia się w stan alarmowy straż pożarną lotniska i wszystkie służby ratownicze. Czy rzeczywiście, od lat, stan naszego portu jest tak zły, że istnieje ciągłe zagrożenie dla bezpieczeństwa? Czy może jest jakiś inny powód, dla którego wszystkie możliwe pojazdy z kogutami na dachu, wyjeżdżają na swoje stanowiska na płycie lotniska tuż przed przylotem samolotu?
I tak, jak małe dzieci – często zafascynowane tego typu pojazdami itp. - mogą czuć się pozytywnie, gdy za lekko przyciemnionymi oknami taki widok, tak pewnie dla osób trochę starszych taki widok może być co najmniej dziwny. Z filmów przecież dobrze wiemy, że takie wyjazdy, to tylko gdy katastrofa wisi w powietrzu...
Szczerze mogę powiedzieć, że tego typu akcji na dużo większym lotnisku w Dublinie nie widziałem. Z opowieści znajomych i członków rodziny, którzy także często korzystają z transportu lotniczego, wiem też, że w innych miastach z reguły tak nie ma. Bydgoszcz chce być wyjątkowa? Alarm to dodatkowa atrakcja PLB?
Gdy opuściłem pokład Boeinga 737-800 i wszedłem do budynku Portu Lotniczego, zatrzymałem się tuż za jego drzwiami – no tak, kontrola. Szkoda tylko, że rozpoczęto ją dopiero wtedy, gdy wszyscy już wysiedli i nie zmieścili się w pomieszczeniu przygotowanym specjalnie do tego. Co ciekawe, odpowiednie służby były już na swoich stanowiskach. Niemniej jednak, matki z wózkami i pewna grupka pasażerów z Dublina, swoje na zewnątrz musiała odstać. Plus, że śniegu nie było. Sam wiatr mogli jeszcze przetrzymać...
W oczekiwaniu na kontrolę dowodu osobistego, mogłem przyjrzeć się wystrojowi PLB – ciemnemu, obskurnemu i jakby niedokończonemu. Widać braki w elewacjach. Ekrany reklamowe nie reklamują, a jedynie witają – i nic ponad. Miejscowości regionu owszem są, ale wkomponowane w ciemne wykończenia pomieszczenia. Szału nie ma. Budynek nie przyciąga uwagi. Nie zachęca do Portu. Nie cieszy również swoim widokiem.
Gdy już udało mi się przebrnąć przez bramkę po skontrolowaniu moich dokumentów, czekała mnie kolejna przerwa w podróży – oczekiwanie na bagaż główny. Tu, tak jak to zawsze w Bydgoszczy jest, znowu wszyscy musieli się stłoczyć w jednym miejscu i odczekać swoje minuty, zanim taśmociąg z bagażami w ogóle ruszył i cokolwiek się na nim pojawiło.
Na resztę budynku już nawet nie chciałem patrzeć. Interesowało mnie tylko jak najszybsze opuszczenie budynku, który jest ciemny, nudny i odstraszający. Po drodze rzuciłem tylko okiem na kantor, w którym waluta Wielkiej Brytanii skupowana jest po... 4,73zł za 1 funta (tak to wyglądało na dzień mojego przylotu). Co ciekawe, sprzedaż już za prawie 1 złoty więcej – niezły interes sobie kręcą ;)
Poza budynkiem oczywiście kolejka do maszyny poboru opłat za parking – będącej tylko w jednym miejscu, przy której przy każdym przylocie znajduje się ogromna kolejka. Zawsze.
Pozytywnie oceniam jedynie autobus linii 80 – nowy. Tego modelu jeszcze w Bydgoszczy nie widziałem. Ale to nie zasługa PLB, a zmian jakie w Bydgoszczy zaszły w wyniku przetargów na obsługę linii autobusowych. PKS był zobowiązany do podstawienia autobusu tego typu.
Niemniej jednak, to nie są problemy PLB. Nie są i nigdy nie były – o prawdziwych problemach i aferach dowiemy się z bloga byłego Prezesa PLB. Kto by się tam skupiał na takich drobiazgach, które widzi się z pozycji korzystającego z lotniska w Bydgoszczy...
Koniec. Czas wrócić do poszukiwania pracy ;)
P.S. Ciekaw jestem, jak osoby odpowiedzialne za portal, chcą załatwić sprawę społecznego protestu użytkowników.
Port Obskurny Bydgoszcz
Daniel Kaszubow...
2 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 20
- Wpisów na blogu: 239
- Komentarzy: 717
- Miejsc na mapie: 10


Nie wiem czy zapoznałeś się z naszym ostatnim wpisem na blogu: http://www.mmbydgoszcz.pl/blog/entry/282267/Zmiany+w+zespole+redakcyjnym+MM+Bydgoszcz.html
Szkoda, że nie ma Cię w Polsce. Moglibyśmy porozmawiać na żywo podczas MMeetingu.
Pozdrawiam
piszesz: "Szkoda, że nie ma Cię w Polsce..." z tego wpisu wnioskuje że autor własnie przyleciał do Polski :)
Oj powroty bolą wiemy, wiemy
Czesto korzystam z uslug linii lotniczych i szczerze przyznaje, ze takiej mobilizacji i demonstracji sluzb zabezpieczenia lotniska, nie spotkalem nigdzie. Uwazam rowniez, ze sam terminal jest malo funkcjonalny i nie grzeszy swoim wygladem a przypomina niestety pomieszczenia PKS z Pcimia Dolnego. Obsluga kontrolna lotniska, nie wykazuje checi zrozumienia,ze to pasazer "nasz pan" i demonstracyjnie pokazuje ze ma duzo czasu i ona tu rzadzi. Niestety, ladowanie i pobyt na lotnisku w Bydgoszczy nie sprawia przyjemnosci, tylko ponure i przykre wrazenie i nie zacheca do powtornego korzystania. Czy tak byc musi, czy rzeczywiscie prezes portu z personelem, maja tak duzo obowiazkow przy czterech samolotach dziennie, azeby te problemy szybko i ku zadowoleniu pasazerow zlikwidowac. Duzo sie pisze o bydgoskim porcie, ktory od lat tkwi w marazmie, ale na milosc boska, sprawy tutaj poruszane mozna zalatwic od reki, wszystko zalezy od checi kierownictwa tego portu, ktory dopasowal sie do poziomu obslugi i wygladu.
Strażacy zabezpieczają jedynie tankowanie. Oczekiwanie na bagaż?Dziwne ... ktoś go musi najpierw wyładować... W kantorach rzecz normalna..., a PKS obsługuje kilka linii w Bydgoszczy, stąd też taki tabor. Straszne czepianie się pierdół...
Tankowanie paliwa do samolotow pod okiem wycelowanych gasnic z wozow strazackich, jest specjalnoscia i atrakcja tylko miedzynarodowego portu lotniczego w Bydgoszczy i nigdzie wiecej.
@Zonk czy mam wymieniać inne przykłady jak z rękawa? Wyjedź gdzieś i zobacz jak jest na innych lotniskach.
Na każdym lotnisku na świecie tankowanie samolotów takich gabarytów jak Ryan (i większych) odbywa się w asyście straży pożarnej. Na lotnisku w Dublinie, gdzie są zbazowane samoloty Ryana, takie tankowania odbywają się na innych płytach, więc pod rękawami stoją już przygotowane do lotu maszyny, a w Bydgoszczy samoloty Ryana nie stacjonują więc przed odlotem wymagają dotankowania. Druga sprawa to obsługa takich samolotów - na każdym lotnisku przy każdej maszynie znajduje się ZAWSZE masa sprzętu, samochodzików itp. bo takie są potrzeby aby obłużyć każdorazowo dany rejs - u nas być może rzuca się to bardziej w oczu bo samolot po około 25min odlatuje w rejs powrotny! a na innych lotniskach mają na to więcej czasu, jeśli mają zbazowane samoloty i godziny odlotów są późniejsze. Ale oczywiście czepiać to się można zawsze, tylko trzeba mieć wpierw jakieś argumetny i przede wszystkim WIEDZĘ, a nie "lać wodę" jak jakiś populista, który wyrzuca swoją frustrację - z niewiadomych i nieuzasadnionych przyczyn - do netu...
Twój opis twojej osoby wyjaśnia dlaczego piszesz głupoty "Upierdliwy i marudny. Z wykształcenia Technik Ekonomista ;)"
Na małych lotniskach służby ratunkowe są zdecydowanie bardziej widoczne niż na dużych lotniskach. Ostatnio w Warszawie miałem taką sytuację jakby samolot się palił... taką aferę zrobili a chodziło tylko o to, że był problem z tankowaniem i to było na dużym lotnisku. A zabezpieczenie jest wymagane przez PRAWO. Kantory umieszczone na lotniskach całego świata mają ogromne przebitki. Lotnisko jest jasne i czyste o wiele bardziej niż np w POZ.
Spróbuj odebrać bagaż w Gdańsku gdzie jest jedna taśma i 5 samolotów równocześnie. A jest to lotnisko, które obsługuje 3x więcej pasażerów a może i 4x więcej. Wszystko na wyrost. Jest to małe lotnisko ale zadbane.
a moje pytanie? Czy może boi się Pan latać? bo strach ma wielkie oczy
Oj ludzie, ludzie, do doświadczenia w lataniu i podrożowaniu to Państwu nieco brakuje. To takie typowo polskie pisać i marudzić, szczególnie kiedy się o czymś pojęcia zielonego nie ma. Ten wpis można tylko traktować jako upust jakiejś frustracji, może karta zdrapka na pokładzie nie była wygrana (bo na pewno nie jest to spowodowane samolotowym niedotlenieniem, od tego jest raczej euforia i same pozytywy). Życzę powodzenia w szukaniu pracy, może po jej znalezieniu spojrzy Pan bardziej kolorowo na świat (no chyba, że w pracy też wszystko będzie złe)
Jak czytam te bzdury rzekomych fachowcow z dziedziny lotnictwa i ich wyjasnienia, to rozumiem dlaczego port lotniczy w Bydgoszczy porownywanny jest tylko z portem w Zielonej Gorze. Zamiast zastanowic sie nad usprawnieniem i likwidacja zgloszonych przez pasazera uzasadnionych usterek i nieprawidlowosci, "fachowcy" z bydgoskiego lotniska, daja swiadectwo swojej wysokiej inteligencji, twierdzac ze np. technik ekonomista nie ma prawa dokonac wlasnej oceny i skrytykowac nieprawidlowosci. Tkwijcie w tym bydgoskim marazmie i dnie dalej, pewnie jest wam z tym wygodnie a pasazerowie wybiora te porty, gdzie traktowani sa jak pasazerowie. Poziom waszych niektorych wpisow, jest na prawde zenujacy a fora, takze to sluzy do wypowiadania swoich opinii w sposob kulturalny a nie podworkowy.
Zacytuj jakąkolwiek bzdurę napisanę przez komentujących! Ci ludzie piszą właśnie fakty, a Ty nie potrafisz napisać NIC konkretnego - zero argumentów, a jedynie populizm.
Danielu, wróciłeś na stałe do Polski? Czy może to świąteczno-noworoczna wizyta?
O wzbudzenie dyskusji mi właśnie chodziło. Cieszę się, że znalazły się osoby o róznych poglądach i wiedzy bardziej fachowej, jak moja.
Od siebie mogę dodać, że nie boję się latać. Nie korzystałem też z lotniska po raz pierwszy. Lotnisko w Dublinie odwiedzałem bardzo często i nie widziałem tam takich rzeczy, jak w Bydgoszczy. Również, jak wspomniałem, osoby z innych lotnisk nigdy nie potwierdzały, że tak jest u nich - a korzystają m.in. z tego w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie czy Katowicach.
Przed przylotemw Bydgoszczy widziałem także przygotowanie samolotu Ryanair do lotu do Bydgoszczy - nie było tam takich "fajerwerków", jak w Bydgoszczy. Jak jednak wspomniałem, mówię o tym, co widziałem. Nie ograniczyłem się jedynie do opisu przygotowania samolotu - na co prosiłbym zwrócić uwagę.
Pozdrawiam ;)
Mi się podoba obecny terminal ale "o gustach się nie dyskutuje". Każdy odbiera inaczej wystrój bydgoskiego terminala. Zgadzam się z Omenair-em :)
Danielu, trzeba być naprawdę odważnym i w pełni bohaterskim aby przyznać się, że jest się .... Lewakiem (w cudzysłowie ale jednak)
Cóż możemy wyczytać w Polskiej encyklopedii humoru pod tym hasłem :
Lewak – element społeczeństwa występujący pojedynczo lub zbiorowo, popierający lewicę, homoseksualizm i Muzykę Przeciwko Rasizmowi. Zadaniem lewaka jest niszczenie naszej wspólnie budowanej i regularnie opijanej Polski! Kto nie jest z nami, jest lewakiem!
Wielu lewaków ma długie lub krótkie włosy, lub nie posiada ich w ogóle. Jeżeli chodzi o ubiór, to lewaków można najczęściej spotkać w takich kolorach jak: żółty, niebieski, pomarańczowy, czarny, czerwony, zielony, brunatny, biały, szary. Występują też wersje w innych kolorach. Lewak musi nosić jasno określone buty: trampki, halówki, glany, kozaki, kalosze, papcie, klapki, sandały, trzewiki lub chodzą boso. Niektóre lewaki mają zarost na twarzy, ale niektóre nie. Lewaka poznaje się przede wszystkim po zapachu, jeżeli jesteś prawdziwym Polakiem to wyczujesz ich, jeżeli nie, to jesteś lewakiem albo masz katar i prawdopodobnie leczysz go nie w ten sposób, co trzeba.
Wzbudziłeś dyskusję ośmieszając się. Z czego tu się cieszyć?
Nie widze miejsca, w którym się ośmieszyłem. Ws tankowania paliwa, użyłem pytań i już w tekście widać, że nie wiem po co takie zamieszanie przy tym. Do reszty tekstu nikt się praktycznie nie odniósł - ale to mnie akurat nie dziwi. W końcu wystarczy fragment, by użyć go dalej i zmienić tor dyskusji.
Pozdrawiam ;)
Danielu jest prund wracaj zmywak działa!!!!
Szanowny Panie. Myli się Pan nie tylko w kwestii tankowania paliwa, ale ogólnie rzecz mówiąc cała Pana wypowiedź jest kompletnie nie merytoryczna, przypominająca i kojarząca się jedynie z narzekaniem i jak to mówili przedmówcy, szukaniem dziury w cały.
Bywałem na wielu lotniskach - zarówno w Polsce jak i zagranicą - i na wielu spotykałem się z wszelkimi rzeczami które mnie irytowały, bądź dziwiły. Nie oznacza to jednak, iż moje zdziwienie przeradzało się w jakąś niechęć do danego portu lotniczego. Służbistów można spotkać w każdej branży, a na temat kontroli i oczekiwania w kolejce to możnaby napisać elaborat dotyczący praktycznie każdego terminalu/lotniska. U nas na szczęście to nie Kanada, gdzie zagubionego pasażera traktuje się paralizatorem na śmierć...
Co do parkomatów to kolejki do nich są praktycznie na każdych lotniskach, a w przeliczeniu na ilość/przepustowość pasażerów, to rzekłbym, że na wielu jest ich statystycznie jeszcze mniej niż w Bydgoszczy.
Pisze Pan, że na innych lotniskach, nie dostrzegł - ani Pana znajomi - podobnych sytuacji jak w Bydgoszczy. Odnoszę wrażenie, że to właśnie niewiedza jest tego ewidentną przyczyną, bowiem znając branżę lotniczą nie kwestionowałby Pan obecności straży pożarnej podczas tankowania paliwa. W Bydgoszczy jeszcze nie ma tak dużego ruchu, aby straż jeździła od tankowania do tankowania, stąd przy każdym przylocie jest bardziej widoczna, w przeciwieństwie do innych portów, gdzie przez większą liczbę połączeń, musi obsługiwać także inne samoloty i przy nich asystować. Naprawdę nie można czepiać się wszystkiego, a to że kolor, a to że ciemno. Idąc takim tokiem myślenia, to na każdym lotnisku możnaby się do czegoś przyczepić.
Reasumując, życzę więcej optymizmu i przede wszystkiem obiektywnego wypowiadania się - w szczególności na tematy, na które ma się tylko "spojrzeniowe" pojęcie "z boku"
0 strona