Rozmyślanie
Piję zieloną herbatę
i zielono mi do żywego
znów nic nie wiem
i nic nie rozumiem
ludzie kręcą się
czas letnich zielonych łąk mija
twoje ręce rozłożone
jak ręce dziecka
za chwilę rozkołysze nas jesień
z wolna przemówią cmentarze
ktoś zdąży na pierwszego listopada
zająć kwaterę
(a niełatwo o nią, niełatwo…)
A ty gdzie wracasz z soczystej zieleni
naiwności co wciąż ci doskwiera
komu podajesz zmarznięte dłonie
komu ogień kamień komu
W.B.J. Z tomu "Salto", Komograf, Warszawa 2011


...i jak co roku niknie zieleń, pojawiają się brązy i szarość,
nadchodzi czas zadumy i refleksji nad przemijaniem...Widzimy
upływ czasu i zmiany w naszym otoczeniu . Często te nieodwracalne...Ale i tak musimy trwać...To życie.