Sąsiad jadący dzisiaj rano ze mną windą, zachwycał sie piękną pogodą. Jakie to mamy ciepłe i wiosenne święta, jak pięknie za oknami jak to dobrze, że nastają takie dni. Byłam zdziwiona. Poza przywitaniem rzadko sie odzywał, ale...
Najbardziej mnie zaskoczył, gdy swoje sympatyczne wywody zakończył zdaniem:
- Wie pani co, to niesamowite, ale ja... ja słyszałem, jak te krzewy za naszymi oknami się zazieleniały.
Uśmiechnęłam się zachwycona tak poetyckim stwierdzeniem.
Winda sie zatrzymała, pożegnaliśmy się. Poszliśmy w swoich kierunkach.
Do teraz słyszę to zdanie.
Sąsiad słyszał zieleń za oknem, a ja...
ja nie słyszałam :(
WIOSNA ! Jak to nigdy nie wiadomo...
Bacha
40 Miejsce w rankingu
Usuń ze znajomych- Artykuły: 55
- Wpisów na blogu: 165
- Komentarzy: 1358
- Miejsc na mapie: 14


Pięknie powiedziane. Słyszeć jak się zielenią. Naprawdę mi się podoba. Bardzo.
dlatego o tym napisałam, bo bardzo mi się podoba. Miło, że i Tobie:)
A ja miewam też tak, że ktoś coś powie czasem i zupełnie nieświadomie porywam mu jakieś porównanie, często przychodzę do domu i zapisuje tak o - aby pamiętać. Albo czytam coś i tylko jedno zdanie mnie "kupi" ale tak, że jestem już kupiona cała. ;) To zdanie jednak wychwycone z codzienności bardzo słusznie i bardzo słusznie, że się chciało nim podzielić. Mi było miło przeczytać i cofnąć się kilka dni w czasie. :) No i widzę, że uzupełniony zdjęciami został wpis.