Profesjonalna, wspaniała, naturalna, przygotowana. I nawet ubrana bez przesady :):)
Piękny program, wspaniali muzycy i przeboje, które wciąż chwytają za serce, porywają do śpiewu i tańca, a też wzruszać potrafią, np. "Niech żyje bal".
Prawie dwie godziny muzycznego widowiska. Ma naprawdę świetnych muzyków: gitarzysta (dawał znakomite solowe kawałki), perkusista - rewelacja.


100% prawdy!
Potwierdzam, byłem, widziałem, słyszałem, śpiewałem, płakałem!
mamy zatem równo. Cieszę się, że mogliśmy posłuchać na żywo !!!
bawiłem się przy samej scenie, co jakiś czas przerywając pląsy aby pstryknąć fotkę. Niebawem powinna się ukazać na MM-ce fotorelacja z tego koncertu. Powiem szczerze, że już od dawna nie bolały mnie tak nogi od tańczenia :)
bardzo fajny koncert z miłą wręcz rodzinną atmosferą
czyli bawiliśmy się wspólnie. Mnie bolały nie tylko nogi, ale i ręce (od machania, klaskania). Kiedy śpiewała "Ale to już było...", próbowałam porwać publikę z miejsc, ale widać jestem wciąż za młoda do zasiedziałego towarzystwa i wylądowałam z Córą pod sceną, jak zresztą przez większość koncertu.
SUPER KONCERT !!!
Czekam na Twoje profesjonalne zdjęcia.
z tych ostrożnych słów aż bucha Bacha, czyli energia
pewnie było mocniej niż to opisałaś!
wiem, że było bo rozmawiałyśmy....
Życie kochanie trwa tyle co taniec
fandango, bolero, be-bop
manna, hosanna, różaniec i szaniec
i jazda i basta i stop.