Jakieś półtora tygodnia temu miałem okazję brać udział w badaniach na temat snu. Jak wiadomo w trakcie snu organizm ludzki się regeneruje. Wiadomo również, że długość snu oraz przedział czasowy podczas którego śnimy dla każdego człowieka jest inny. Możemy więc wysypiać się po 4 godzinach snu, ale również po 8, nasz organizm może najkorzystniej skorzystać ze snu w godzinach wczesno-nocnych, bądź też późnono-nocnych. Stąd też dzielimy się na sowy (osoby, które preferują sen w późnych godzinach nocnych, który kończy się nawet w okolicach południa), oraz skowronki (osoby, które preferują wczesny sen, za czym idzie również wcześniejsze budzenie się).
Jak jednak na nasze życie wpływa to, czy jesteśmy sowami, tudzież skowronkami? Jak wpływa to na nasz sen? Czy możemy oszukiwać w tej sprawie nasz biologiczny zegar bez konsekwencji?
Mniej więcej na takie pytania starają się odpowiadać nasi bydgoscy uczeni.
Mniej więcej miesiąc temu koleżanka zapytała mnie czy nie chciałbym się dowiedzieć czegoś o swoim śnie. Zaciekawiło mnie to. Powiedziała w żartach, że jej wykładowczyni poszukuje 150 osób, które dobrowolnie i chętnie poświęcą 3 dni dla dobra nauki ;) Zaciekawiło mnie to jeszcze bardziej już na serio, więc umówiłem się z Panią Moniką na badania.
Badania były bardzo ciekawe. Oprócz papierkowych testów, oraz formularzy, w których anonimowo (miałem tylko numerek) deklarujemy np. to, że jesteśmy sowami/skowronkami - to nasze subiektywne odczucie. Pobierają nam krew, z której oznaczane będą geny odpowiedzialne za nasz sen i one również będą badane (to jest najmniej przyjemna część badań). Następnie przychodzi czas na testy komputerowe. Te sprawdzają jak przebiega nasz proces myślowy, czy szybko reagujemy na zmiany, oraz jakie mamy zdolności psychomotoryczne (tak to się chyba nazywa ;)). Są też testy na pamięć tą krótkotrwałą i bardziej długoterminową. W większości testów wyszedłem nawet dobrze, a w jednym ponad przeciętną ;P
Następnym krokiem jest otrzymanie urządzenia wyglądającego w sumie jak zegarek na rękę. Urządzenie te zakładamy na rękę dominującą i nosimy je nieprzerwanie przez 3 dni. Rejestruje ono naszą aktywność, oraz sen, czy jest spokojny czy nie.
Jeżeli ktoś z Was chce się załapać na takie testy to zapraszam na PW, chętnie przekażę kontakt, tym bardziej, że do 150 osób jeszcze trochę brakuje :D
Jeśli się uda za jakiś rok na MM pojawi się również artykuł na ten temat, już po badaniach.
Jesteś sową, czy skowronkiem?
Krystian Kempiń...
55 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 50
- Wpisów na blogu: 57
- Komentarzy: 584
- Miejsc na mapie: 5


a co powiesz na to, że...
jestem sową, a fruwam jak skowronek?
...że mam podobnie, jak Bacha - mogę siedzieć do późna (pierwsza, druga w nocy), a wstaję rano o 6:30 rześki jak skowronek. Ciekawe, z czego to się bierze....
Otóż się mylicie ;) to Wasze subiektywne odczucie. Takie badanie z czujnikiem aktywności wskazuje już bardziej konkretnie. Mimo, że śmigacie (ja też tak potrafię), to teoretycznie wykonujecie jednak swoje zadania wolniej, bądź szybciej się męczycie. Tyle co słyszałem.
A może tojadek i ja to...
WYJĄTKI ???
ha, ha.
Nie wszystkich da sie sklasyfikować.
Ja też prowadziłam przeróżne badania...
Ale przyznam, że...
jak mogę, to lubię rano pospać ;)
wszyscy poprzednicy...temat można by rozwijać, ale
dodać trzeba, że istotne są chęci do twórczego
działania, które to są oznaką zdrowia psychicznego...
a ranne spanie - to wielka przyjemność sama w sobie,
ważne , aby bez poczucia winy... Przysłowie mówi -
" kto śpi nie grzeszy"...choć podobno - lepiej "grzeszyć i
żałować, niż nie grzeszyć...i też żałować".
Do dobrego zajęcia, dającego satysfakcję - pędzimy jak
na skrzydłach! bez względu czy za oknem jasno, czy
ciemno...ale nie wszystkim to dane...Czyli - są te wyjątki! ...
Radości myślenia,
Ostrości spojrzenia,
Triumfu zrozumienia
I satysfakcji tworzenia.
Sowa dziękuje ;)