W sieci krąży mail pt. "Wyznanie bezrobotnego". Jego treść znalazła się też właśnie na Pomorska.pl.
Reakcje czytelników są skrajne:
"Myślę, że coś w tym jest. Obserwuję bezrobotnych w mojej miejscowości i stwierdzam, że takie sytuacje mają miejsce. Zastanawiam się skąd na to wszystko biorą. Od rana przed sklepem z piwem i z papierosem.To chyba nie są małe pieniądze. Ze wszystkich stron otrzymują pomoc i śmieją się z tych, którzy chcą pracować i zaopatrują się w lumpeksach, bo oni dostają wszystko nowe. Rzeczami z lumpeksu się brzydzą."
"Jestem pracownikiem socjalnym. Znakomita większość podopiecznych to krętacze i lenie. Sami nic nie robią a żądają. Nie ma na nich siły."
Ale inni piszą:
"Ten tekst pisała osoba, która nie ma pojęcia o biedzie itd . większość ludzi zarabia najniższą krajową a nie 2 tys. Niech mi powiedzą, gdzie dostane w kujawsko-pomorskim 2 tys. na rękę to sam pójdę!"
A tekst, o którym mowa, jest następujący:
Wyznanie bezrobotnego. W życiu bym nie poszedł do roboty za 2 tys. zł na rękę. Żyję z konkubiną i 3 dzieci, jedno chyba moje.
Ona zarejestrowana - oczywiście jako samotna matka. Full socjal - czynsz MOPS płaci, 2 tony węgla z MOPS na zimę sprzedaliśmy po 500 zeta za tonę. Po co mi, jak i tak mam darmo prąd z klatki schodowej.
Żarcia tyle, że zjeść się nie da. Makaron, cukier, ryż sprzedajemy znajomym, bo sklepy nie chcą - jest opisane "pomoc społeczna - nie na sprzedaż".
Dzieci mają ciuchy z darów - wszystko nówki, jedzenie w szkole darmo.
Na wakacje "pod gruszą" dzieci dostały z pomocy społecznej po 700 zł kupiłem se nową komórkę, full wypas. Kredyty mam wszędzie gdzie dali, nigdzie nie spłacam - mogą mi skoczyć. Komornik nie ma mi co zabrać, a zresztą jakby co, to konkubina z dziećmi robi takie przedstawienie, że urzędnicy przy dziennikarzach muszą nas jeszcze przepraszać.
Żyje się w Polsce dobrze, tylko trzeba pogłówkować. Kablówkę mam darmo- wkłułem się w kabel na sieni - od rana piwko, papierosek i Eurosport.
No, nie będę wam dłużej przeszkadzał - bierzcie się do roboty, bo ktoś musi zarobić na nas biednych, pokrzywdzonych przez los.
"Bezrobotny Polak"
Praca nie ma sensu, bo bezrobocie to życie w luksusie [wyznanie bezrobotnego]
MM Bydgoszcz
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2623
- Wpisów na blogu: 90
- Komentarzy: 456
- Miejsc na mapie: 99


spotkałem się już z czymś takim. nie napiszę skąd, ale kobieta żyje w konkubinacie, ma 4 dzieci i jedzenia z pomocy tyle, że sprzedaje. oczywiście mają satelitę, jakby się znali na komputerach to i te mieliby z netem, komórki na kartę i generalnie nie jest źle. niektórzy nieźle zasuwają, żeby żyć tak jak tamci państwo. nie oceniam, tylko przedstawiam to co widzę.
dodatkowo miewam klientów, którzy kupują na MOPS, np. kuchnie (jak na razie najdroższa była za 800zł). nie chcę być złym człowiekiem, samolubem, ale ja na 800zł nie mam co liczyć, tylko dlatego, że żeby je zarobić muszę nieźle pracować, a pracownik najniższego szczebla w moim sklepie musi pracować na takie 800zł prawie cały miesiąc... jestem bardzo przekonany, że to jest spora niesprawiedliwość...