Natrafiłem na filmik na YT. Po wprowadzeniu wydaje mi się, że jest to coś w rodzaju zadania domowego, które prezentuje się później na lekcji. Nie byłoby w tym niczego niezwykłego, gdyby nie to, że uczennica porusza bardzo trudny temat.
"A gdybym Ci powiedziała... "
"A gdybym Ci powiedziała..."
Krystian Kempiń...
55 Miejsce w rankingu
- Artykuły: 50
- Wpisów na blogu: 57
- Komentarzy: 584
- Miejsc na mapie: 5


Nie jestem za aborcją, jestem za prawem do samostanowienia. Kobieta i tylko kobieta powinna podjąć taką decyzję. Nie restrykcyjna ustawa aborcyjna, która w Polsce jest haraczem złożonym Kościołowi. Nie doskonale funkcjonujące podziemie aborcyjne, którego doskonałość kończy się na parszywych warunkach higienicznych. Zamiast aborcji wolałabym refundację środków antykoncepcyjnych i dobrą edukację seksualną, ale tego też nie mamy.
A gdybym Ci powiedziała, że za 6 lat zostaniesz zgwałcona. To będzie gwałt zbiorowy. Zrobią to koledzy z college'u z Detroit w stanie Michigan...
W Polsce co roku około 20 tys. kobiet przed 19 rokiem życia rodzi dzieci.
http://kobieta.wp.pl/kat,26321,title,Jak-wyglada-zycie-nastoletniej-matki,wid,13059103,wiadomosc.html?ticaid=1ba6a
nikt nie powinien podejmować decyzji za kogokolwiek.
W tym wpisie bardziej chciałem zwrócić uwagę na bardzo dojrzałą wypowiedź jak na wiek dziewczynki. Spora ilość ludzi dorosłych tak nie potrafi (choćby patrząc przez pryzmat tego, czego aktualnie muszę słuchać, a co nazywa się pracami zaliczeniowymi niektórych z kolegów i koleżanek na studiach). Mam jedynie nadzieję, że wnioski i spostrzeżenia dziewczynki są jej własnymi, a nie jej rodziców.
Jestem ciekaw z czego to tak naprawdę wynika. Z braku edukacji? Z tego, że jesteśmy chrześcijanami i kościół negatywnie patrzy na stosowanie zabezpieczeń, czy może wstydzimy się prosić w aptece o np. prezerwatywy.
I tak zrozumiałam Twój wpis na blogu.
Niezależnie od tego wyraziłam swój pogląd, bo uderzyła mnie jednostronność wypowiedzi.
Mam swoją odpowiedź na Twoje ważne pytania. Moim zdaniem wynika to (wypowiedź dziewczynki, nasze zawstydzenie) z różnych wzorów wychowania. U nas jesteśmy solidnie uczeni. Matematyki, biologii (z wyłączeniem "paskudnej" edukacji seksualnej), geografii. Dlatego jestem jedyną osobą w swoim miejscu pracy w Anglii, która wie co to jest TGV i potrafi to poprawnie po francusku wypowiedzieć. Dzieci na zachodzie uczone są w niewymuszony sposób najpierw pewności siebie, potem daje im się wiedzę o świecie. Mam takie spostrzeżenia z Francji, Szwajcarii, Anglii, Niemiec, Holandii i Irlandii. Do tego zatrważające braki w edukacji seksualnej. Kościoła bym do tego nie mieszała na poziomie jednostkowym - chrześcijan już nie ma, został pusty obrządek i podporządkowanie się. Woli ojca, matki, sąsiada (bo co powie?), dalszej rodziny (całkiem niedawno ślub brali moi znajomi, oboje niewierzący, Wojtek po rozwodzie kościelnym i wzięli ponowny ślub w kościele bo było to "życzeniem" sine qua non ojca panny młodej), grupy.
Tego się zwyczajnie nie da przełożyć na Polski grunt... i denerwuje egzaltacja małej, chyba za dużo prób:) W zamian za rygorystyczną ustawę antyaborcyjną w Polsce obiecywano rzetelną edukację seksualną... tia, a za zależność państwa od kościoła płacą również niewierzący, respektując kościelne prawa.
i jakże zastępczy. Albo odwrotnie: zastępczy i jakże nieśmiertelny. Znacie jeszcze takie? Np. sztuczne zapłodnienie..
programator.
W rzeczy samej, racja
Taki mocny temat w ustach małej dziewczynki nie przekonuje. Z równym "przejęciem" może mówić o braku gumy balonowej na stacji benzynowej.
Temat trudny. Dziewczynka jest niewiarygodna.
Smutne to, bo w ten sposób zamiast wzmocnić problem, spłyca się go.
Temat zdobędzie status zastępczego jak będą dobre regulacje w zakresie adopcji, aborcji, in vitro, parytetu. Teraz tematem zastępczym jest "tragedia smoleńska". Od roku.
Nie wiedziałam jak to nazwać vi, vim :) po Twoim wpisie - dziewczyna ma pozę egzaltowaną. Skojarzyłam sobie jej body language z tymi gwiazdeczkami obu płci, które "zaradne" amerykańskie mamy od pierwszego roku życia wypychają na balet, rytmikę, podstawy gry aktorskiej, żeby jak najszybciej je unieszczęśliwić i jak najwięcej na nich zarobić.
Niezależnie od tego polscy studenci mogą u niej terminować...
Zgodzę się na przymiotnik "kontrowersyjne" w stosunku do wymienionych tematów. Nie zgadzam się z tym, że są to tematy zastępcze. Zbyt wiele dzieci z nieuregulowaną sytuacją prawną nie doczeka się nigdy na adopcję, zbyt wiele kobiet przeżyje osobistą tragedię rodząc/nie rodząc dziecka, mam dość nieuzasadnionej supremacji patriarchatu. Jestem najbardziej zainteresowana śmiertelnością tych tematów.
Dziewczynka jest sztuczna, wyuczyła się lekcji, brawo dla rodziców/katechetów (?) A temat zawsze będzie kontrowersyjny. I nigdy zastępczy - jest zbyt ważny dla połowy ludzkości, którą są kobiety. Dlatego rozumiem lekceważący ton Programatora - Jego aborcja bezpośrednio nie dotyczy, nie jest kobietą. Ale dziwię się, że Bacha tak ochoczo przytaknęła...
O aborcje się czepiają, a na to przymykają oko...
http://www.traditia.fora.pl/szatan-nie-umarl-ezoteryka-okultyzm-balwochwalstwo,44/nigeria-ofiary-egzorcyzmow-apostolki-helen-ukpabio,4167.html