Pod jesień
wszystko pachnie jesienią
ziemia po deszczu
ptaki przed odlotem
i twoje dłonie i włosy
nawet twoje myśli
spurpurowiały na wspomnienie
tamtego lata co trwało
(pamiętasz ?)
przez cztery pory roku
teraz gubisz
co dzień darowane
życie usłane jesieniami
odliczasz je próbujesz
jeszcze powstrzymać
a jesień pokazuje wciąż
od nowa ręce samotne
i gniazda puste
mijamy jak jesień
Ten wiersz, obok innych, ukaże się w moim nowym tomie poetyckim po Nowym Roku :):)


...ale smutny mi się wydaje ten wiersz. piękny ale bardzo smutny. ja kocham jesień, ale nie tą na pograniczu z zimą, nie taką jesień, która jest teraz za oknami. wolę tą złotą i pachnącą, od tej szarej i zimnej.
jakże prawdziwy.
Wciąż wolimy (ja też !!!) złotą, polską jesień, a przecież...
jak w życiu - wszystko przemija, choć najpierw (my młodzi) tego nie zauważamy, a potem (my dojrzali) nie chcemy tego widzieć. A przecież przemijanie wpisane jest w ludzkie życie od urodzenia...