W dużym skrócie:
Definicje
Einstein - wiadomo, teoria względności
tolerancja - z grubsza tez wiadomo, ale uprośćmy, skoncentrujmy się na podstawach i zdefiniujmy jako "równe traktowanie"
Wenus - wiadomo, stąd są kobiety
A teraz przypowieść, taka bajka dla dorosłych (bajka, bo z morałem) - DOWÓD 1
.
W pewnym kraju, gdzieś na planecie w układzie podobnym do Melmak, pewna PANI MINISTER ds RÓWNEGO TRAKTOWANIA, nazwijmy Ją Pani R., zwraca się do swojego kolegi:
Pani R.,MINISTER ds RÓWNEGO TRAKTOWANIA : - Kolego mój, ożeniłbys się już. Najwyższy czas. Upłynęła już połowa Twojego życia.
- Koleżanko moja, raczej nie.
Pani R., MINISTER ds RÓWNEGO TRAKTOWANIA : - Ale dlaczego? Tyle pięknych kobiet wokół?
- Koleżanko moja, PANI MINISTER ds RÓWNEGO TRAKTOWANIA, ale ja wolę związac się z kolegą
Pani R., MINISTER ds RÓWNEGO TRAKTOWANIA: Jejku, jejku, co Ty mówisz?! Nie mozesz! Przeciez on jest innej rasy!!!
PANI MINISTER jest Polką
Dowód 2.
Wiadomo, że kobiety są z innej planety, niz mężczyźni. Wiadomo, że się różnią.
Jednym z dobrych przykładów jest dowcip o narzeczeństwie i ślubie:
Ona myśli, że On się po ślubie zmieni
On myśli, że ona się po ślubie nie zmieni
Pani Minister się po ministerialnych ślubach zmieniła, a więc jest Kobietą.
cnd (czego należało dowieść)


Tak tak. Słuchałem dziś rano jak Pani R. się tłumaczy. A wszystko przez NIEDZIELNEGOGOŚCIA. Kto wydaje taką gazetę na planecie w układzie podobnym do Melmak?
:)
A wszystko przez to, że dziennikarka i Pani R. jest z Wenus, Pan ALF z Melmak, a ja piszący ten komentarz z Marsa.
:)
też to, ze LSD (SLD) po raz kolejny podchwyciło czyjąś inicjatywę - walka o odwołanie Pani R., jak i pare innych inicjatyw