Paweł Fischer-Kotowski, przewodniczący koła bydgoskiego Zielonych 2004:
"Wzrost liczby samochodów, które jeżdżą po ulicach naszych miast jest dla mieszkanek i mieszkańców realnym problemem, a dla władz – wyzwaniem. Spaliny, hałas, dwutlenek węgla, zawłaszczanie przestrzeni publicznej i coraz większe korki, skutecznie uniemożliwiające sprawne przemieszczanie się po mieście – oto rezultaty polityki, jaka jest prowadzona w większości polskich miast, także w Bydgoszczy."
Czytaj dalej »


?
Forma reklamy "Zielonych" ? - nie przeczytałem tekstu pod linkiem bo za długi.
Mimo szacunku, to żadne odkrycie. Jedak mimo "odkrycia" problemu, ja się po Bydgoszczy poruszam sprawnie. I to nie jest w najmniejszym stopniu zasługa "Zielonych". Gdyby nie odkrycie żaby, 2 lata wcześniej bym jeździł po S5. Nie twierdzę, że ową żabę odkryliście Wy.
Rzeczywiście masz w tym dużo racji, czy też macie dużo racji. Miasto nie robi nic! Piszę to z ironią!
Napiszę tylko o Bydgoszczy o większych inwestycjach komunikacyjnych z ostatnich 4 lat, tak z głowy. Kolejność dowolna.
- modernizacja Marszałka Focha
- modernizacja wiaduktów Warszawskich
- budowa Węzła Zachodniego - to może jeszcze wcześniej
- ul. Zaświat
- trasa Kamienna - Ludwikowo
- ul. Sporna praktycznie już gotowa
- trasa Lewińskiego - Inwalidów.
- węzeł Białe Błota - Stryszek i droga szybkiego ruchu. Dzięki Tobie o Panie, że nie było tam żaby!
Tak z grubsza poszło jakieś kilkaset milionów złotych. Pikuś
plany:
- Trasa Uniwersytecka z mostem przez Brdę
- Budowa linii tramwajowej z centrum Bydgoszczy do dworca kolejowego Bydgoszcz Główna
- Budowa linii tramwajowej do Fordonu
super plany - za tym jednym jestem całym sercem.
- Budowa metra - to pomysł kandydata na prezydenta.
Ja chcę metra w mieście! Problem komunikacyjny zostanie rozwiązany i będzie to zasługa Prezydenta.
Poproszę od razu o dwie nitki. Północ-południe i wschód - zachód.
Rzeczywiście nic się nie dzieje, a winien jest prezydent! Dzień bez samochodu - spędziłem w nim, poruszając się sprawnie po mieście.
Niech żyją unikalne żaby, najlepiej na drogach szybkiego ruchu i autostradach!
Trochę byłem złośliwy. Zazwyczaj taki nie jestem :)
A1 w pobliżu Grudziądza przechodzi przez obszar natura2000 jakoś nikt wtedy nie interweniował, troche to podejżane.
Panie Macieju, tekst wcale nie jest długi. I ani razu nie pada w nim słowo "żaba". Piszemy za to, już w drugim akapicie: "Budowa nowych dróg i zwiększanie liczby miejsc parkingowych nie prowadzą do poprawy sytuacji, przeciwnie – są zachętą do korzystania z komunikacji samochodowej, która obecnie i tak jest zdecydowanie uprzywilejowana, mimo że jest najmniej ekologiczna i społeczna – blado wypada w porównaniu z rowerem, tramwajem czy przejściem pieszym."
Budowa nowych dróg przy jednoczesnym zaniedbywaniu pieszych oraz osób korzystających z rowerów i komunikacji publicznej to bardzo nieprzemyślana polityka transportowa. Wymieniając inwestycje transportowe Bydgoszczy nie podaje Pan kontrargumentu, tylko dopisuje Pan do naszej listy kolejne grzechy prezydenta Dombrowicza.
Bardzo cieszy nas natomiast rozbudowa tramwajowej sieci trakcyjnej do Fordonu oraz do dworca kolejowego Bydgoszcz Główna.
Napisałem te kilka zdań po przeczytaniu
"Spaliny, hałas, dwutlenek węgla, (...) – oto rezultaty polityki, jaka jest prowadzona w większości polskich miast, także w Bydgoszczy." Przecież nikt rozsądny nie bierze tego na poważnie.
Proszę pojechać do Łodzi czy Wrocławia. Koszmar. I co zmieniać prezydentów bo są korki i spaliny? Nonsens.
Czy to znaczy, że skoro spliny, korki itp. to odpowiedzialny za to jest prezydent każdego miasta? Nie!
Ale teraz rozumiem... Chodzi o cyt. o "grzechy
prezydenta Dombrowicza". Chcecie mu, pisząc kolokwialnie dowalić. Otóż nie zgadzam się tym!
Wymieniłem inwestycje drogowe mające wpływ na jakość (a właściwie przepustowość) ciągów komunikacyjnych w mieście, podając je z głowy. Zapewne sięgając do źródeł można wymienić ich zdecydowanie więcej. Nie wspominam tu już o drogach osiedlowych.
Jako kierowca jeżdżący po mieście samochodem, uważam, że w naszym grodzie zrobiono sporo dla poprawy jakości jazdy, a plany są jeszcze atrakcyjniejsze.
Oczywiście nie jestem pieszym i rowerzystą. Z drugiej strony nie widzę problemu dla pieszych, ścieżek rowerowych jest coraz więcej. I nareszcie budowane są z asfaltu!
Tak więc sumując.
Materiał był napisany aby dowalić prezydentowi. Bo skoro wszyscy dowalają w necie to Zieloni dowalą również. A to mi się nie podoba!
Błędy należny pokazywać i krytykować, a nie wymyślać i obarczać osobę w tym wypadku prezydenta, za to że ludzie wolą jeździć samochodami niż nowymi tramwajami czy autobusami.
I na koniec również z ironią. :)
Jak przyczynicie się w Bydgoszczy do budowy metra, to będę Wam dozgonnie wdzięczny i moje dzieci również, nie wspominając już o mieszkańcach i kierowcach (tych od spalin). Przesiądę się z samochodu i będę jeździł tylko metrem. Pamiętajcie, że pomysł z dwoma nitkami metra był mój. Niestety pomysł z budowa metra jest autorstwa kandydata na prezydenta...
Pozdrawiam i powodzenia!
Może i artykuł jest pisany by "dowalić" obecnie panującemu jednak jest w nim sporo racji. Bydgoszcz mimo inwestycji drogowych staje się co raz bardziej zakorkowana i będzie to się potęgowało jeśli nie zmieni się sposób postrzegania problemu transportu w naszym mieście.
Samo "powstawanie" dróg rowerowych nic nie daje jeśli nie da się nimi nigdzie dojechać lub gdy jazda nimi jest bardziej niebezpieczna niż jazda szosą. Z drogi rowrerowej o długości 200 m nikt nie będzie korzystał bo do nikąd nie prowadzi. W Bydgoszczy podstawowy kłopot to brak zrozumienia przez władze problemu komunikacji, wszystko jest postrzegane bardzo krótkowzrocznie - dziura? łatamy, korek na moście? robimy drugi, korek na skrzyżowaniu? wydłużamy czas "czerwonego" dla pieszych
Zachęcam do poczytania książki dr. hab. Jacka Wesołowskiego na temat zrównoważonego transportu, wiele wyjaśnia http://www.miastowruchu.pl/doc/miasto_w_ruchu_ebook.pdf (darmowa)