*

STS Tuning Show 2010 - recenzja alternatywna...

STS Tuning Show zakończył się w ten weekend, szczerze byłem pierwszy raz na tego typu imprezie. Musze powiedzieć że mimo kilku zgrzytów podobało mi się :)
Oto krótka ale subiektywna relacja z Tuning Show.

mal aud

Zawsze Polski Tuning kojarzył mi się z kompletną tandetą. Oczywiście wiem że da się zmodyfikować auto z klasą żeby auto nie wyglądała jak barokowa szafa wykonana z pleksi. Ale u nas gdzie po ulicach jeżdżą uginające się od szpachli i włókna szklanego zajeżdżone graty na małych kółkach zrobione po taniości nie oczekiwałem zbyt wiele. Moim zdaniem albo robisz coś porządnie albo wcale.
Choć z drugiej strony miałem nadzieje, że uda mi się ujrzeć kilka perełek.

Impreza dwudniowa wiec zwiedzający mogli oglądać wystawę już w Sobotę. Tak też zrobiłem. Wchodzę, płace za bilet, a tu cisza i spokój. Samochodów jakoś mało, cześć bez rewelacji kilka hostess, żadnego Rosta, dwa samochody amerykańskiego pochodzenia (później wjechał trzeci) liczyłem na coś więcej. Było kilka egzemplarzy które przykuło moją uwagę , ale o nich później. Przez chwilę się ożywiło kiedy właściciele dwóch aut odpalili silniki i kręcili je aż do odcięcia (blokada obrotów). Ciężko coś powiedzieć więcej o sobocie jak dla mnie stypa nie warta wydanych 12 zł.

audi

Zraziłem się troszkę ale stwierdziłem że zjawię się i dnia następnego sprawdzić czy coś się zmieni ...
Była piękna Niedziela więc stwierdziłem że dziś będę ECO i pojadę rowerem. Ku mojemu zaskoczeni pod łuczniczką nie znalazłem stojaka na rowery. Pytam w kasie i Pani mówi że nic takiego nie ma. Ale pozwolili mi wejść z rowerem do środka i tam go przypiąć. Byłem zaskoczony przecież Łuczniczka to stosunkowo młody budynek i jest dosyć mocno związana z rowerami. Nie raz gościło tam Tour de Pologne.
Po kolejnym zgrzycie wchodzę na Halę a tu zupełnie coś innego niż dzień wcześniej. Co prawda to samo miejsce,ale kilkanaście samochodów więcej, tłum ludzi wręcz zrobiło się ciasno. Zupełnie inna atmosfera, pokazy możliwości Car Audio, ryk silników, mnóstwo pięknych kobiet i ten cudowny zapach spalin hmm... Poezja
Świetnie się bawiłem,naprawdę dużo atrakcji dla każdego :P ale tylko w Niedziele

vw

I tu nasuwa się pytanie nie lepiej zrobić jednodniową imprezę a porządną, a nie przeciętną dwudniową. Bo osoby zwiedzające w Sobotę płaciły te same pieniądze a za dużo mniej atrakcji i mogły poczuć się w jakimś stopniu oszukane. Gdybym nie był sobotę powiedziałbym super Impreza, jednak Sobota pozostawiła lekki niesmak.

W następnym wpisie do bloga wrzucę moje ulubione zdjęcia i najlepsze moim zdaniem samochody z Wystawy bo było co fotografować...


zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował
Dodaj swój komentarz:

J.Ziółkowski

J.Ziółkowski

112 Miejsce w rankingu

Miłośnik Motoryzacji. Architekt Krajobrazu - pasjonat architektury, urbanistyki oraz sztuki ogrodowej.

6769213