W Koszalinie w zeszłą sobotę miała miejsce 30 edycja dwudniowego festiwalu Generacja. Nie byłoby nic w tym dziwnego gdyby nie fakt, że to już 30-dziesta edycja, a niewielu ludzi do soboty o tym festiwalu wiedziało. Nie ma to jak dobra reklama - dwie nazwy: Vader i Napalm Death i nagle ludzie zjeżdżają z Polski. W piątek występowały zespoły biorące udział w konkursie, który ostatecznie wygrała słupska formacja Calm Hatcher - i tym samym zyskała przywilej supportowania Vadera podczas finałowego koncertu festiwalu. Zainteresowanych Festiwalem odsyłam tu: http://www.generacja.koszalin.pl/
Vader opanował scenę na niemalże półtorej godziny, Napalm Death nieco krócej - podejrzewam, że spory wpływ miały 2 awarie prądu, kiedy to scena utonęła na kilka chwil w ciemnościach i ciszy. Cieszę się, że mogłam tam być, koszmar zaczął się podczas podróży powrotnej do Bydgoszczy.... 00:17 pociąg ruszał z Koszalina, o 8.00 rano dobił wreszcie do Bydgoszczy... PKS dowiózł mnie do Koszalina w 3,5 godziny... dziwne nie??? Właśnie zastanawiam się, czy jest praktykowany ruch wahadłowy na torach, ponieważ większość czasu pociąg stał... Polska Kompromitacja Państwowa czyli PKP...


już myślałem, że coś o Lordzie Vaderze :P
nie wiedzialem, ze Bydgoszcz mozna pisac z malej litery....
wszystko można..:P