Tytuł być może kontrowersyjny, jeżeli wychodzimy z zasady, że nie ma rzeczy niemożliwych. A jednak.
Od pewnego czasu kandydujemy do miana Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Cel piękny, dla niektórych utopijny. Ważniejsza jest jednak sama droga do celu, bynajmniej nie usłana różami, a różnorodnymi działaniami promocyjnymi właśnie.
Zacznijmy od najprostszego przykładu. Strona WWW kandydata jakim jest Bydgoszcz. Nie ma takiej strony. Oczywiście, kandydujemy od niedawna, ale powstanie dobrze działającej strony internetowej informującej o mieście i wydarzeniach kulturalnych powinno stać się obowiązkiem dla wszystkich miast ubiegających się o tytuł. Wystarczy chociażby odwiedzić stronę toruńską (http://www.torun2016.eu/), aby przekonać się ile dobrego może wnieść taki serwis. Nie wystarczy zamieścić kilku informacji o projekcie „Bydgoszcz 2016” na oficjalnej stronie miasta, informujących o tym, ile miast już wyprzedziliśmy...
Wybaczcie, że podeprę się znów przykładem z Torunia, ale jego działania są właśnie wzorcowe. Myślę tu głównie o projekcie „Popieram Toruń”, który oczywiście ma również własną stronę (http://www.popieram.torun2016.eu/). Chodzi o to, aby zaktywizować mieszkańców miasta, rodowitych Torunian oraz osób, które osiedliły się w mieście, zarówno Polaków jak i gości z zagranicy. Każdy, jeśli tylko chce, może stworzyć własny plakat ze swoim zdjęciem, na którym widnieje napis kim jest dany człowiek oraz hasło „Popieram Toruń”. Najciekawsze plakaty można odnaleźć podczas podróży przez miasto, np. na bilboardach, słupach ogłoszeniowych, w tramwajach czy autobusach. Każdy może dać wyraz swego poparcia dla miasta, które kocha. I to jest piękne.
W Bydgoszczy nie zauważyłam żadnych pomysłów na włączenie społeczności lokalnej do osiągnięcia celu, jakim jest tytuł ESK 2016.
Jeśli jesteśmy już w Internecie mogę jeszcze wspomnieć o serwisie YouTube, który jest równie często wykorzystywany przez naszych przyjaciół z południa do promocji miasta i wielu wydarzeń z nim związanych, np. festiwali, wydarzeń muzycznych, sportowych. Powstał też cykl filmików w konwencji „Popieram Toruń”. Bydgoszczy ta forma promocji oczywiście też jest znana, ale może nieco mniej z niej korzysta. A szkoda. Warto byłoby poinformować w ten sposób np. o nowych inwestycjach planowanych w mieście, o zabytkach, festiwalach i innych atutach, którymi można się pochwalić.
Sporym wg mnie niedociągnięciem, o którym chciałabym wspomnieć, jest niewystarczająco dobry sposób informowania o ciekawych miejscach i wydarzeniach, nie tylko turystów, ale również mieszkańców. Brakuje przede wszystkim jednego spójnego serwisu internetowego, informującego o bieżących wydarzeniach w mieście. Oczywiście gdy się odwiedzi kilka stron poświęconych miastu, to można znaleźć to co nas interesuje. Jednak sama jako turystka wiem, że strona internetowa na której jest „wszystko” (z tego miejsca pozdrawiam Wrocław, Poznań i Toruń) to prawdziwy skarb. Może warto więc oszczędzić turystom i nowym mieszkańcom trudu szukania i stworzyć „Kulturalną Bydgoszcz”?
Ostatnio sama czuję się turystką w swoim mieście. Studia pozwalają tylko na ograniczoną ilość czasu spędzonego nad Brdą. Jednak zawsze gdy wracam, przechadzam się głównie po terenie centrum miasta i podziwiam jak wszystko się zmienia i pięknieje. Wszystko? Nie, nie wszystko. Na pewno wszyscy wiecie, że przez Bydgoszcz przebiega południk 18. Na Wyspie Młyńskiej stoi niewielki monument, sfera z siatką południków i równoleżników na cokole. W tym miejscu położono również ścieżkę, z płytek granitowych, o długości ok. 5 metrów. Brakuje jakiejkolwiek informacji, np. tabliczki. We Wrocławiu z przebiegającego przez budynek dawnego uniwersytetu południka 17 stworzono odrębną atrakcję turystyczną.
Bardzo podobają mi się tablice informujące o istniejących wcześniej obiektach, które teraz już nie istnieją, np. o kościele Jezuitów na Starym Rynku, o kościele Karmelitów czy teatrze na Placu Teatralnym. Jednak można by pokusić się o utworzenie takich tablic także w innych miejscach np. między ulicą Pod Blankami, a Wałami Jagiellońskimi, gdzie znajdowała się Synagoga; w miejscach dawnych bram miejskich : Gdańskiej, Kujawskiej i Poznańskiej aby zaznaczyć pierwotny obrys miasta.
Można by także poustawiać „kierunkowskazy”, które kierowałyby turystów wysiadających na dworcach, na Stary Rynek, Wyspę Młyńską, do muzeów, do ulicy Augusta Cieszkowskiego, do Bazyliki, do Katedry (dawnej Fary), czy nawet do Focusa (tak! Niektórzy przyjeżdżają tu specjalnie do Focusa, ale dzięki temu odwiedzają też inne części miasta).
Żeby nie pisać o samych brakach, chciałabym wspomnieć o genialnej inicjatywie, w wyniku której ustawiono przy spichrzu przy ul. Grodzkiej makietę historycznej Bydgoszczy, która świetnie unaocznia chociażby jak bardzo zwiększył się obszar miasta od okresu średniowiecza. Uważam, że był to strzał w dziesiątkę. Podobny charakter ma także makieta zamku bydgoskiego, ustawiona na tyłach BRE Banku. Jej jakość nie ma większego znaczenia, jeżeli dzięki niej wielu Bydgoszczan w ogóle uświadomiło sobie, że zamek w Bydgoszczy niegdyś istniał.
Jednym zdaniem, nie jest źle. Ale mogłoby być lepiej. I to jak będzie, zależy od nas wszystkich. Wszyscy możemy przyczynić się do tego, czy Bydgoszcz dostanie tytuł ESK 2016 czy nie. Wszyscy pracujmy na to by Nasze Miasto stało się jeszcze bardziej atrakcyjne i mogło konkurować o względy turystów z innymi ważnymi ośrodkami w Polsce.
Ja podjęłam temat. Mam nadzieję, że nie przejdziecie koło niego obojętnie.
Artykuły o południku 18:
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090618/BYDGOSZCZ01/463617202
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091115/BYDGOSZCZ01/320402817
Promocja miasta – w Bydgoszczy niemożliwa
Studentka Konse...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 2
- Wpisów na blogu: 11
- Komentarzy: 103
- Miejsc na mapie: 3


Fakt nie jest źle, zawsze mogłoby być lepiej. Ja mimo wszystko zauważam dookoła zmiany na lepsze w tym temacie
tytuł właśnie taki żeby skusić do przeczytania i może wywołać jakąś reakcję. oczywiście że Bydgoszcz bardzo się zmienia na lepsze na przestrzeni ostatnich lat. jednak to wszystko jest wciąż za mało. chyba że wystarczy nam to, co już mamy i nie warto już dalej brnąć do przodu.
przyznałem rację, że tytuł kontrowersyjny. Owszem skusił do przeczytania pomimo, że raczej unikam dłuższych tekstów. Także Ty przyznajesz racje , że zmiany zachodzą. Nikt nie twierdzi, ze zrobiono wszytko i nie należy iść do przodu. Zapewne pewnych rozwiązań pozazdrościmy Toruniowi czy innym miastom. My jednak także mamy swoje w jakiś sposób oryginalne na tym polu pomysły. Chociażby to co robi Visite! To tak na szybko bowiem pisania dłuższych tekstów tak samo nie lubię jak unikam ich czytania:) Twój przeczytałem z przyjemnością.
pozdr!
"kontrowersyjny" to nigdy nie jest zły czy źle:)
ja też nie lubię czytać dłuższych wypowiedzi, o ile nie są one odkrywcze lub w dobrej jakości. dlatego też sądziłam,że nikt tego nie przeczyta :) wiem też że czasem warto powiedzieć więcej i nie skracać pewnych zagadnień.
cóż, następnym razem będę pisać krócej. lub puszczę artykuł :)
pozdrawiam również!
To są wszystko bardzo dobre pomysły, a i w różnych materiałach, chociażby na MMce można znaleźć wiele wiecej innych rewelacyjnych pomysłów, ale między pomysłem, a wykonaniem, zawsze pojawia się dyskusja o finansach i wtedy już mało kto chce brać odpowiedzialność za zadanie na siebie. Kiedyś już pisałam o tym, żeby postawić gdzieś w centrum pewien rodzaj fontanny-skarbonki, która informowałaby ludzi o tym na co obecnie zbierane są pieniądze, podawała bieżący stan "konta" oraz wartość do jakiej dążymy. Każdy widząc, że jego wrzucony pieniążek, faktycznie powiększa pulę np. na jakąś tabliczkę informacyjną chętniej dokładałby swoją cegiełkę.
Co do ESK 2016, zawsze chętnie głosuję na Bydgoszcz, ale tak szczerze mówiąc, to nie czuję tego by Bydgoszcz się nadawała do takiego miana. Na przestrzeni ostatnich lat miasto pięknieje, ale są w Polsce miasta, które taki poziom "kulturalnego piękna" jaki my prezentujemy, osiągnęła dawno, dawno temu, chociażby Wrocław.
Skoro więc każdy ma jakiś pomysł i to zazwyczaj dobry, na poprawienie wizerunku naszego miasta, to może by tak napisać wspólnymi siłami (np. MM-kowiczów) jakiś konkretny projekt lub chociażby list do urzędu miasta, w którym zawarlibyśmy nasze propozycje? Trzeba zacząć coś robić w tym kierunku. Miasto tworzą ludzie, a jego wygląd jest naszą najlepszą wizytówką.
samorząd nie ma pomysłu na miasto, a jeśli je już znajdzie to jest to sprzeczny interes z tym czego oczekuje lud tu mieszkający.
Kierunkowskazy to się ustawia w prowincjonalnych wioskach takich jak Toruń
Dobry artykuł i padają w nim słowa w kwestii kandydowania na ESK, pod którymi się podpisuję:"Ważniejsza jest jednak sama droga do celu". Sam, obiektywnie, zagłosowałbym przeciwko Bydgoszczy, ale tych starań nie ma co przekreślać, bo dzięki takiemu celowi wreszcie ktoś coś robi. Niestety, jak ładnie wyliczyłaś, jeszcze o wiele za mało.