Z okazji pracy w jednym z wyższych budynków pośród okolicznej zabudowy jednorodzinnej, miałam dzisiaj okazję zaobserwować efekt nocnego ogrzewania. Rodziny mieszkające w domkach na potęge spalają wszystko co się da, żeby ogrzać swoje domostwa. Rano, kiedy wstanie słońce, a niebo jest niebieskie, można zauważyć kłębowisko dymu nad miastem. Nie wiem, czy jest to dobrze widoczne na zdjęciu, bo fotka pochodzi z komórki, w każdym razie dzisiaj chmura była wyjątkowo gęsta i skutecznie ograniczyła widoczność.
Dym, który unosi się w powietrzu, przy okazji chodzenia po mieście nie jest aż tak bardzo odczuwalny. Jednak szczególnie mocno go czuć po wejściu z dworu do mieszkania. Zapachem przesiąkają szczególnie włosy, swetry i kudłate szale. Czuje się prawie, jak bym wróciła z całonocnej imprezy w okopconym klubie.
Zima nad miastem
Sylwia Nowicka
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 36
- Wpisów na blogu: 60
- Komentarzy: 277
- Miejsc na mapie: 14


krajobrazy prosto z Finlandii, smog jak ze średniowiecznego Londynu, jeszcze białe misie syberyjskie na ulicach i będzie dużo ciekawiej :D
masz fajną pracę...na wysokościach :)
Z tym ogrzewaniem i smrodem we włosach masz rację. Ja czuję różnicę jeszcze wyraźniej, bo mieszkam poza miastem, a pracuje prawie w centrum miasta. Ale nie zdawałem sobie sprawy, że aż tak widoczny jest smog nad miastem.
Fajna fota.
tylko uważaj na siebie na tej wysokości :))
Rzeczywiście widać go wyraźnie.