..mam serdecznie dość tej karykatury zimy w mieście... do obrzydzenia. Akcja desperacja polega na tym, że na godzinę przed zachodem słońca wpada się na genialny pomysł jazdy pekałesem do Ostromecka - mimo mrozu - a tym razem zauważyłam, bo szyby w autobusie były kompletnie zalodzone. Rewela... potem kicanie po śniegu, żeby cieplej było, no i na udeptane ścieżki nie można było za bardzo liczyć. Jedna wywrotka na zadek przy jakiejś stromiźnie, jeden film z całego życia przed oczami jak wlazłam na środek tej tam no, teoretycznie zamarzniętej rzeczki co płynie - a nie silę się nawet dowiedziedzieć jak to to się nazywa. Straszne jest jak się nagle okazuje się, że mimo kilku - hmm...- nastu zapalniczek w torbie, żadna nie chce działać i potrzebuje dodatkowej motywacji. I cała droga do domu z jedną myślą - dlaczego na ten pomysł wyjazdu poza Brzydłoszcz nie wpadłam ze dwie godzinki wcześniej? Tak żeby jeszcze światła nałapać uczciwie i dlaczego do cholery znowu nie chciało mi się brać statywu??? Musiała opierać się o cokolwiek, dobrze, że jakies "cokolwieki" były. Czy było zimno? Hmmm... skoro Niki daje radę to ja tym bardziej :D


ładne fotki:)a klimat jak z książki:)
o i dzięki...bo o realizm jakoś mało mi chodzi :D
vSpectrum a od czego się ma kolegów z MM, wielu zapewne tuż przed wschodem słońca zaoferowali by Tobie dowiezienie do Ostromecka, a Twoje foty w klimacie Tim Fitzharris-a, b. ładne, ładniejsze bo z prawdziwymi emocjami, które się czyta jak bajkę...J.CH.Andersena
ojej! Dzięki za propozycję i za porównanie, na które zdecydowanie nie zasługuję. Bardzo się cieszę, ze ktoś rozumie moją fascynację bajkowymi kolorami - ja wiem, że śnieg niebieski nie jest, no bywa żółty, ale no taką zimę mam w głowie :D. Ja jeszcze nie odpuściłam zimie - szybciej ona odpuści, więc jeżeli, ktoś miałby chęć faktycznie coś sobie odmrozić w moim towarzystwie to ten weekend mam zamiar zaatakować Ostromecko po raz drugi - ze statywem :D. Jest jeszcze jedno miejsce... Bierzgłowo, mały kościółek, zamek no i wiatrak, tam PKS-em można dojechać z Torunia tylko niestety, ale ja uparta jestem :D zawzięłam się na przestrzeń - w mieście zaczynam mieć klaustrofobię, wszędzie słupy, znaki itp.
Ktoś zadał sobie wiele trudu, zeby pooceniać na 1 pkt wiele z Twoich zdjęć. Fajnie :)
Generalnie ładnie, ale jakoś nie lubię niebieskiego śniegu. Mam wewnętrzną awersję. Niemnie całościowy efekt w wielu zdjęciach podoba mi się.
:D dzięki, poczekaj jak na wiosnę zrobię niebieską trawkę :P Co do ocen - leję na to :D
Fotki nr 1, 9 i 21 najbardziej wpadły mi w oko :-)
Niezła, ekstremalna wycieczka za miasto :-)
2:1 dla Ciebie ;-)
Pozdrawiam serdecznie! :-)
------------------------------------
Cognosce Te Ipsum
... ach i jeszcze nr 5!
Fajnie to wygląda - mały krzaczek vs wieeeelkie drzewa :-)
Pozdrawiam serdecznie! :-)
------------------------------------
Cognosce Te Ipsum
Pogoski jesteś ostry jak brzytwa :-), ja będę oceniał nawet za minus 1 punkt :-)
kilka dni temu ktoś wnioskował o ocenianie zdjęć chyba Barkarz, więc...
oczywiście ten komentarz jest z całą sympatią do Twojej twórczości i czekam z niecierpliwością na Twój śnieg :-),
mój śnieg zamieszczę wieczorem...
"Fajnie" było sarkastyczne i piętnujące zachowanie klikaczy. Fuj.
Ja to moje fotki pokażę w bliżej nieokreślonym terminie. Brak czasu na zajęcie się nimi. A może jak już będzie +30 na termometrach...
"Ciepłe" zdjęcia jak najbardziej na plus. "zimne" wywalić. No i rzeczywiście. ... ten "niebieski" śnieg ...
Jak już chcesz "babrać" się ze zdjęciami to może przerób go na ... hmmm ... różowy? ;)
pfff...faceci! Różowy? A rozróżnisz? :D Tu nie ma niebieskiego śniegu jest błękitny, seledynowy, niebieskawy, o barwie błękitu pruskiego, ultramaryny, indygo, lazurowy, trochę pomarańczowego, lekko zaniebieszczony biały, biały z niebieskim cieniowaniem, nawet fiolet się znalazł pod latarnią... tia ... RÓŻOWY!
A turkusowy gdzie? :)P
agrrrrrrrrrrrrrr!
Bardzo mi się podobają takie zimowe, wieczorne klimaty z łagodnie kolorowym śniegiem. Takie trochę bajkowe i nierealne. Tylko żółty śnieg nieładnie mi się kojarzy ;-)
Ostromecko ... mam niedaleko, pomyślę ...