Mniej lub bardziej aktywnie jestem z eMeMką prawie od samego jej początku. Zawsze panowała tu swobodna acz miła i kulturalna atmosfera. Ostatnim czasem z różnych względów mam mniej czasu by się tu udzielać ale cały czas jednym okiem zerkam co tu się dzieje. Zwłaszcza na froncie fotograficznym :)
Zawsze mnie martwiło, iż mało ludzi korzysta z systemu oceniania jaki funkcjonuje pod zdjęciami. Ostatnim czasem zauważyłem jednak jakieś dziwne ruchy zdjęć w kategorii: "Najlepsze zdjęcia mieszkańców tworzących dział Wieści" oraz "Mieszkańcy MM polecają fotki z blogów".
W pierwszej chwili się ucieszyłem. Wzrosła "świadomość" użytkowników eMeMki! :)
Ale później ze zdziwieniem zauważyłem, iż niektóre dobre zdjęcia jakoś dziwnie szybko "spadają" a na ich miejsca "wskakują" zupełnie inne, które (według mnie) nie zasługiwały na więcej niż tylko pobieżny rzut okiem.
Zacząłem się baczniej przyglądać. Zacząłem uważniej czytać.
No i cóż. Ze smutkiem stwierdzam iż na eMeMce pojawiła się grupka ludzi - nie bójmy się nazwać tego "kółkiem wzajemnej adoracji" - która zdjęcia swoje i znajomych windują na szczyt "piątkami", a innych bezlitośnie punktuje "jedynkami". Byle spadli niżej niż "ich" zdjęcia".
Atmosfera się zagęszcza. Z różnych stron pojawiają się coraz bardziej kąśliwe uwagi. Aluzje.
Robi się coraz mniej przyjemnie.
Niektórzy powinni zadać sobie pytanie: "Po co jestem na MMBydgoszcz?"
Ze swojej strony mogę od razu odpowiedzieć: "Sprawia(ło) mi przyjemność pokazać od czasu do czasu jakieś zdjęcie. Miałem okazję podpatrywać lepsze niż moje zdjęcia i ludzi je robiących przy pracy. Mogłem się czegoś nauczyć. Sprawia(ło) mi przyjemność porozmawianie z ludźmi, którzy czymś mnie tu zainteresowali czy też na temat naszego miasta.
Moim celem nigdy nie było udowodnienie całemu światu (całej Bydgoszczy), że jestem najlepszy. Że jestem "niewiadomokim". Wręcz przeciwnie. Nie lubię być w świetle reflektorów (aczkolwiek nie ukrywam, iż nagroda za "Psie zaprzęgi" [czy ktoś to jeszcze pamięta?] czy nagroda - obiad w Słonecznym Młynie - sprawiła mi przyjemność).
Ale powtórze ... NIE O TO TU CHODZI(ŁO)!
Tak więc ... Po co TY tu jesteś?
Wiem, wiem ... naiwny jestem i wierze, że ludzie mogą być dobrzy i mili dla siebie. Że mogą zapomnieć o instynkcie rywalizacji.
System punktacji zdjęć powinien zostać zmodyfikowany tak, aby głosy oddawać mogli tylko zalogowani użytkownicy (w tej chwili "goście" mogą oddać kilka głosów bez logowania - przynajmniej optycznie na to wygląda). No i oczywiście każdy użytkownik tylko raz.
A przy okazji ... Jakim cudem zdjęcie mające dwa głosy i średnią 5.0 jest kilka miejsc wyżej przed zdjęciem, które ma głosów siedem i średnią również 5.0?
Nagrody za (powiedzmy) PhotoDay'e? Fajnie. Miłe. Motywujące.
Ale może by z nich zrezygnować? Może poprzestać na samej satysfakcji?
Tradycyjnie ... za dużo myśli w mej głowie a mi brak talentu do ich przelania "na papier". Ale główny sens chyba udało mi się przekazać.
Tekst z dedykacją ku rozwadze administracji MMBydgoszcz oraz wszystkich jej użytkowników.
Cya
Kij w mrowisko?
Goldmoon
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 9
- Wpisów na blogu: 51
- Komentarzy: 441
- Miejsc na mapie: 38


Z ogromną nadzieją spoglądam w przyszłość, licząc na to, że nowa MM-ka będzie miała mniej błędów. Od dawna wiadomo, że w tej wersji rankingi czasami szwankują. Moją uwagę z kolei zwracają "najczęściej czytane artykuły" często stare teksty, nie związane z auktualnymi wydarzeniami itp.
:) Bo są tu również fajni ludzie. Bo sobie mogę poczytać co się w mieście dzieje, albo dorzucić coś od siebie. Bo lubię wypisywać bzdury o świętach i "świrach" na blogu. Bo lubię robić zdjęcia, którymi potem katuję użytkowników MMki :) Bo...TAK! Co do ocen to faktycznie masz rację, ale i tak najbardziej liczą się komentarze i to od tych, którzy pokazują naprawdę dużo i ciekawie - słowem albo/i obrazem.
nie liczy sie ilość głosów, ale "jakość" głosujących ,
I love sxc :)
...rzeczywście , też zauważyłam , ze ostatnio jakoś oceny zdjęć jakoś lecą dziwnie w dół. Mniemam sądzić,że ktoś ma z tego niezłą frajdę. Ale cuż...
Najważniejsze jest to by razem tworzyć coś dla mieszkańców Bydgoszczy, ale też by przy tym wszystkim nasza "grupa" reporterów obywatelskich była zgodna...
A mnie to zwisa ;)
Zgodzę się, że choćby jeden konstruktywny komentarz, czy to pod tekstem, czy pod zdjęciem jest więcej wart niż oceny. W sumie nie zwracam uwagi na oceny i należę do tych niekorzystających z tego systemu.
Jestem tutaj, bo spodobała mi się społeczność jaką tworzy MM, bo w ogromnej wiekszości są to konkretni ludzie, którzy mają coś do powiedzenia; bo przez takie osoby, jak chociażby Maciej Kulesza, czy Barkarz mogę się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy na temat Bydgoszczy; bo czasem sama mogę coś czymś podzilić; bo dobrze jest obejrzeć różne zdjęcia - te dobre i te złe i zobaczyć komentarze dlaczego są dobre, a dlaczego złe - by uczyć się nie tylko na swoich błędach, by podpatrywać lepszych od siebie; bo właśnie takie akcje jak PhotoDay, to nie tylko wybieg z aparatem, ale także nowe możliwości, które albo się wykorzysta, albo nie.
A punktacja w "TOP najlepsi z najlepszych", albo w najnajnaj zdjęciach mi zwisa i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa :)
Pozdrawiam :)
Niestety, głosów jest za mało, żeby nie było pola do manipulacji. Teraz jest. Mając cztery przeglądarki na kompie i będąc zarejestrowanym użytkownikiem, możesz zagłosować 5 razy!!! Taka manipulacja w obecnym układzie szybko wywinduje jedno zdjęcie, a "spuści" inne.
Nie ma się co tym przejmować. Olać. Robić swoje. Poczytać komentarze, jeśli są. Wyciągnąć z nich coś dla siebie. Podyskutować, podając sensowne argumenty.
A kółka adoratorów zawsze będą siebie wspierać. Tylko szkoda, że czasami im brak obiektywizmu.
Takie pytanie kiedyś zadaliśmy sobie z Pogoskim przy okazji jakiejś dyskusji. Zgodnie stwierdziliśmy że, właściwie jedynym tematem który wywołuje jakieś zainteresowanie, to wszystko co związane z fotografią.
Dla mnie to temat interesujący, ale ograniczam się tylko do "podziwiania" efektów pracy użytkowników MM-ki. Nie oceniam tych zdjęć, gdyż od dawna wiem że wszystkie ( czy tam prawie wszystkie ) rankingi MM-ki nawalają, a poza tym nie o to chyba ( a jednak chyba ) chodzi które zdjęcie ma więcej punktów.
Sam robie zdjęcia, nawet takie widokowe czy czasami "mierzone", ale nie nadają się one do publikacji, moja cyfrówka ma z 7 lat i obecnie przeciętna komórka ma aparat o podobnych parametrach, więc poprzestaję na oglądaniu owych prac.
Śledząc jednak wszelkie wpisy na blogach czy fotorelacje zauważyłem pewne "kwasy" wśród "focących". Dotychczas MM-ka była miejscem gdzie spotykali się sympatycy fotografii, wzajemnie wymieniali uwagi na temat swoich prac, było sympatycznie.
Wpis do którego piszę ten komentarz, oraz wcześniejsze moje obserwacji jasno i wyraźnie pokazują, że sielanka się (s)kończy(ła).
I podobnie jak to było z niezapomnianym, hitowym konkursem MM-ki "Żywe Miasto" problemy pojawiają się jak zaczyna się mówić o nagrodach. Czyli wszystko po staremu.
ps. Łukaszu - akurat z rubryką "najczęściej czytane artykuły" jest wszystko ok. Działa ona na zasadzie częstotliwości odwiedzin danej strony z danym artykułem. Wystarczy, że na jakimś forum ( poczytnym dodam ) ktoś umieści link do danego materiału ( bo zawiera jakąś ciekawą informację ) i nawet stary materiał pojawi się jako najczęściej czytany, bo kliknie na niego dużo osób. Wiem co mówię, gdyż kiedyś na forum kibiców Zawiszy pojawił się link do mojego materiału z przed kilku miesięcy i od razu wskoczył on do rubryki.
Dokładnie tak! Komentarze się liczą!!! Ale mam prośbę, jeżeli nie będzie niegrzeczne umieszczenie jej tutaj - nie oceniajcie moich zdjęć:) - bo potem ktoś je musi wszystkie przeglądać żeby wyłapać ocenione i zjechać w dół :) :D:D Tyle otwierania...tyle fatygi :D:D
Trafiłeś w sedno Goldmoon tym tematem, wiesz!? A i ja wezmę się raczej za komentowanie, niż ocenianie :D
Cytując klasykę: "Róbmy swoje..." :-) i "...olej całą resztę" ;-P
Pozdrawiam serdecznie! :-)
------------------------------------
Cognosce Te Ipsum
Uważam, że jakikolwiek ranking, aby był w miarę obiektywny, musi opierać się na większej ilości głosów, a nie dwóch lub trzech. Powinien być określony pewien próg, po przekroczeniu którego zdjęcie bierze udział w rankingu. Inaczej jego pozycja jest dość przypadkowa i, jak tu zasugerowano, łatwa do zmanipulowania.
Poza tym, w działalności, nazwijmy to, reporterskiej, nie zawsze da się zrobić w pełni poprawne zdjęcie - i takich nie powinno się oceniać. Autor przecież jest świadomy niedoskonałości, a publikuje je z braku wyboru lepszych aby udokumentować pewną rzeczywistość.
Zgadzam się w pełni z tym, co napisały vSpectrum i Sylwia. Sam nie czuję się na tyle kompetentny aby pisać komentarze, nie oceniam też żadnych zdjęć, czasem napiszę, gdy któreś mi się podoba; a chyba każdemu jest miłe gdy podobają się innym jego fotki :)
Być może za bardzo zaakcentowałem sprawę z punktacją zdjęć. Aczkolwiek jest to dość istotny problem.
Bardziej mi chodziło o atmosferę jaka się wytworzyła i z tego co czytam ... jak się zagęszcza. Bo komentarze oczywiście pod zdjęciami czy artykułami są oczywiście bardzo mile widziane. Zawsze i wszędzie. Tyle, że problem "punktacji" ma swoje odbicie w treści niektórych komentarzy jakie ostatnio się pojawiają.
Choć może było to do przewidzenia. Rośnie ilość użytkowników eMeMki. Rośnie poziom rywalizacji.
Ale powtórzę. Do tej pory wszyscy z sobą zgodnie koegzystowali i dobrze się bawili. "Nowi" jakoś nie potrafią (albo może nie chcą) pojąć, że nie chodzi o rywalizację. Nie wszędzie należy brać udziału w "wyścigu szczurów". Nie wszędzie trzeba błyszczeć i być w centrum uwagi.
Tacy ludzie nie znajdą u mnie zrozumienia. Nie cierpię po prostu wybujałego ego.
MMBydgoszcz tworzymy my. Użytkownicy tego portalu. To MY tworzymy obraz tego serwisu. To MY tworzymy obraz naszego miasta.
A czytając ostatnio MMBydgoszcz aż chce się powiedzieć: "Jakie to Polskie ... Jakie to Bydgoskie" (w negatywnym wydźwięku).
No tak, atmosfera szczególnie zagęściła się po Twoim wpisie do bloga ;] Nasuwa się więc pytanie - czy to nie o to Ci chodziło? Bo od samego początku mam dziwne wrażenie, że tak...
Mówisz, że to "Nowi" nie potrafią się zachować... no cóż. Nowi potrafią, nowi chcą, ale nowi również od samego początku zostają przez "Starych" napiętnowani, chociażby złośliwymi insynuacjami na temat tego, czy zdjęcia przez nich prezentowane faktycznie należą do nich. Poprzez fałszywe poklepywanie po plecach...
MMka jest dla wszystkich? Sądzę, że kilka "starych" osób uważa, że MMka jest wyłącznie dla nich. I teraz to "nowi" pokażą im, jak bardzo się mylą.
Zostawiam to ku przemyśleniu... choć wątpię, by w niektórych przypadkach odniosło to jakikolwiek skutek.
Pozdrawiam serdecznie,
Yaffka
No to wpadłeś Goldmoon - "kto mieczem wojuje, od miecza ginie"... ;-)
Ja chyba czegoś nie rozumiem - Goldmoon tylko nieśmiało wysnuwa tezę, że kiedyś było lepiej, więc skąd ten kwas?!
Kurczaki! czy polityka musi się na siłę wszędzie wedrzeć?! >:-(
Ja nie jestem, aż tak bardzo czynnym użytkownikiem MM-ki [w sensie wpisów, wieści, fotek, itp], ale zaglądam tu prawie codziennie i wcale nie podoba mi się tworzenie sztucznych podziałów typu: starzy - nowi... myślę, że nadszedł czas na kolejne spotkanie w realu przy piwie, by się lepiej poznać - proszę "kierownictwo" o propozycję czasu i miejsca na kolejny MMeeting :-)))
Pozdrawiam serdecznie! :-)
------------------------------------
Cognosce Te Ipsum
W końcu to karnawał. Wkrótce się spotkamy. Zaprosimy wszystkich. Czy przyjdą wszyscy? Zobaczymy, kto chce być z MM, a nie tylko lansować się za pomocą MM :-)
Przejrzano mnie na wylot. Jestem przywódcą "kółka wzajemnej adoracji starych eMeMkowiczów". To ja steruje nimi wszystkimi i nakazuje kto na co ma głosować i co ma o kim pisać.
Tiaa ...
Yaffka ... nie znałem Ciebie ani Łukasza z żadnego innego netowego miejsca czy z życia realnego. Póki co, opinie o was wyrabiam sobie tylko i wyłącznie na podstawie tego co pokazujecie zdjęciami, blogowymi wpisami czy komentarzami. I wybacz, ale o ile zdjęciami u mnie plusujecie o tyle resztą się pogrążacie.
Zaczynają do mnie docierać strzępy informacji dotyczących waszych wcześniejszych "osiągnięć". Czy nie zastanawiało Cię dlaczego ludzie mają o was taką a nie inną opinię?
Zawiść? Jakoś do tej pory tej zawiści tu nie było. Pojęcie "zawiść" pojawiło się dopiero teraz. I to Wy rozpoczeliście go używać uważając, że jesteśmy do was uprzedzeni. A jak nie być uprzedzonym skoro sama napisałaś: <i>"Sądzę, że kilka "starych" osób uważa, że MMka jest wyłącznie dla nich. I teraz to "nowi" pokażą im, jak bardzo się mylą."</i>
Ledwo chwila tu jesteś a już grozisz tym, którzy tworzyli i tworzą ten serwis?
Pierwsze wrażenie rzutuje na to jak Cię traktują. A moim zdaniem Wy pojawiliście się z wielkim hukiem, rozpychaniem łokciami i aspiracjami by od razu zaczęto was traktować z nabożną czcią.
Może tak więcej pokory na początek?
Wszędzie gdzie wchodzisz od razu ładujesz się z butami na stół?
W kwestii ocen zdjęć. Propozycja dla administracji. Może by wprowadzić analogiczną opcję "Komentarze dozwolone" dla zdjęć? Coś jak "zezwalam / nie zezwalam na ocenę zdjęć". Myślę, że taka opcja momentalnie by pokazała komu na czym zależy.
Albo jeszcze lepiej. Jawne punktowanie zdjęć. Czyli możliwość wglądu w to kto co i jak ocenił. To jest jak najbardziej do zrealizowania.
MMeeting? Bardzo chętnie. Byle by tylko nie doszło do rękoczynów. Bo coś mam wrażenie, że niektórzy niezbyt chętnie przebywali by w jednym pomieszczeniu.
A może by tak bitwę na śnieżki? Tak dla rozładowania napięcia, które najwyraźniej w niektórych tkwi?
Pozdrawiam równie serdecznie. Nawet tych, którzy doszukują się w moich wypowiedziach teorii spiskowych :)
Tak jeszcze jedno mi się nasunęło w kwestii poprawienia wszelkiego rodzaju rankingów zdjęć.
Zdjęcie zaczyna brać udział w "Najlepsze zdjęcia mieszkańców tworzących dział Wieści" dopiero po tym jak zagłosuje na nie określona ilość ludzi. Nie wiem ... 5? 10? 15? 20?
Pomysł spotkania jak najbardziej trafiony. Don Goldmoon nigdy nie znałam żadego mafiosa co to steruje grupą ludzi - miło mi poznać :D. Hm... najlepiej "Olać i robić swoje" - cytuję tu wcześniejszą wypowiedź. Ale nie powiem, temat przydatny...tyle się można dowiedzieć o ludziach z samych wypowiedzi :D No i punkt dla Don Goldmoona za poruszanie drażliwego tematu. Róbmy swoje...