Późno. Ale to m.in. dlatego, że ja się długo cieszę prezentami. Poza tym te gacie włożę dopiero 31 grudnia. Moja mama wyznaje taki przesąd, że trzeba dostać gacie pod choinkę, a potem je nosić w Sylwestra, żeby mieć pomyślność (głównie finansową) w kolejnym roku. Jeżeli też znacie ten przesąd i czerpiecie z niego, to dajcie znać, bo muszę przyznać, że czuję się trochę odosobniona w tym corocznym dostawaniu gaci do ubrania na Sylwestra.
Pokaprezent Ewy
Ewa Stołowska
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1751
- Wpisów na blogu: 47
- Komentarzy: 786
- Miejsc na mapie: 364


Ej no co ty! Majciochy super :D Jeżeli się ten przesąd sprawdza to ja też za rok poproszę gustowne barchany :D. A jak ja mam pokazać prezent... może Gooldmoon zrobił fotkę tego no "oplatka" :D
Ewa ja też dostałem majciochy m.in. :D tylko ja nie wiedziałem o przesądzie i właśnie mam na sobie... to może jak zdejmę teraz i włożę na sylwka to będzie ok? hahaha pozdrawiam!
być może premiera gaci nie musi mieć miejsca w Sylwestra, żeby działały kasotwórczo... Sprawdzę. I sprawdzę też, czy wg jakiegoś przesądu robienie prania między Wigilią a Sylwestrem nie niweluje efektu szczęśliwych gaci. Bo wieszanie prania ma negatywną moc - ale, o ile dobrze pamiętam, głównie w dni świąteczne... Ech, ta moja pogańska rodzina...
Jakieś zdjęcia z "opłatka" robiłem. Jak wrócę z pracy do domu (i nie zapomnę) to podeśle.
tajemniczo!
O takim przesądzie nie słyszałam, ale neizły jest :) Prezent pierwsza klasa, za rok kupie wszystkim taki sam :)