Ostatni raz tej jesieni postanowiłem wybrać się nad kanał, który należy do moich ulubionych zakątków. Bez względu na porę roku zawsze przyciąga swoim pięknem i spokojem. Moja koleżanka mawia o wyprawie "na śluzy", niekiedy starsi ludzie używają zwrotu "planty". Dla mnie zawsze od dzieciństwa to jest po prostu "kanał".


tak zrobiłeś. Nie rzucasz słów na wiatr. Kanał jest piękny o każdej porze roku.
ma wielką słabość do Starego Kanału. :))
samotny byt... czsami trzeba się zatrzymać, spojrzeć dookoła... i pomyśleć...
Dzięki, Diable, za zimowe `śluzy`! :)
A zwłaszcza za zdjęcie nr 11- moje stare kąty...
Pozdrawiam !
Jak tylko się wykuruję,to też tam zawitam,bo tęsknię za moją rodzinną Bydgoszczą :)
P.
no dla mnie też śluzy istnieją w słowniku :) Chciałabym żeby to były kiedyś planty, takie jak kiedyś, niemalże ekskluzywne miejsce w którym się spędzało wolny czas... spacery, kawiarnie itp. Ja nie dotarłam, szwendałam się po innej częsci miasta żeby załapać trochę śniegu w kadr :D Fajne te Twoje zdjęcia, wrócę do nich szczególnie radośnie gdy za oknem będzie 30 na plusie a mnie się znowu snieg zamarzy :)
Polecam zatem książkę Marka Badtke"Kanał Bydgoski", komu brakuje czasu to chociaż w skrócie tu:
http://bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35608,4762554.html
i moje również stare kąty, oj ładnych parę lat temu.... :-)