I ja zacznę. W ubiegły weekend, kiedy Mikołaj z prawdziwymi reniferami (bez obrazy, MM-kowy Reniferze, oczywiście też jesteś prawdziwy!) odwiedził Drukarnię, moja świnka morska wmówiła sobie, że też jest świątecznym ssakiem jeleniowatym. Za wszelką cenę chciała opuścić swojego ludzia - najdoskonalszy żywy podajnik warzyw - by przyłączyć się do świątecznej ekipy. Zaprosiłam MM-kowego Renifera do siebie, żeby przemówił świni do rozumku.
Renifer i świnia
Ewa Stołowska
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 1751
- Wpisów na blogu: 47
- Komentarzy: 786
- Miejsc na mapie: 364


Droga Ewo!
Twoja Świnka to VIP! Nie narzucaj jej swojego zadania :D pozwól jej wierzyć w co chce ;p
Renifera oddałaś w dobre ręce? :>
dobre, może go ochrzczą nawet, bo jeszcze imienia nie ma...
A świnia VIPem w istocie jest, jej szacowne EGO czuję już od progu... i to klatki schodowej.
a renifera nazwać MMLucky (ememlucky), żeby przynosił szczęście w swojej wędrówce :)
podoba mi się :]
Podoba mi się!
A ja myślałam, ze on ma na imię Mundek - SKA wprowadziła mnie w błąd... Pewnie dlatego nie reagował, kiedy do niego mówiłam...
nie ściemniaj moja droga :p
Mundek reaguje na Mundek i dobrze o tym wiesz :D