Oto mój pies, labrador o jakże wymownym imieniu Kiler, siedzący na krześle przy biurku, na które zresztą sam się wepchnął, przy kubku gorącej herbaty :]
Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.Oto mój pies, labrador o jakże wymownym imieniu Kiler, siedzący na krześle przy biurku, na które zresztą sam się wepchnął, przy kubku gorącej herbaty :]
fajne psisko. tylko czy "buda" nie za ciasna dla takiego cielaka?
Masz na myśli to krzesło czy mieszkanie? :P Na krzesło wepchnął się jak jeszcze na nim siedziałam, więc na siłe, zmieści się tam jeden człowiek i pół psa. Albo jeden pies i... zero człowieka ;) A co mieszkania, to też miałam mieszane uczucia czy to na pewno dobry pomysł z tym labkiem. Ale teraz widzę, że dla niego chyba nie ma wielkiego znaczenia wielkość mieszkania, a raczej ilość mieszkańców. Zawsze wciska się między nas. Kładzie się pośrodku pokoju między domowników albo wciska łeb na kolana. Im bliżej nas, tym lepiej. Kochane psisko :)
Pies w bloku ok, ale pod warunkiem dostarczenia mu sporej dawki ruchu na świeżym powietrzu. Fajne foto Asia.