No i po złotej jesieni. Jesieni, która jak co roku zadziwiała nas swoimi barwami. Kolorowe drzewa o tej porze roku przyciągały obiektywy wszystkich lubiących „focić” w plenerze.
Nie tylko drzewa, bowiem rzeki i woda w stawach nabiera innego koloru. Gdziekolwiek spojrzymy, nawet pod samymi nogami jesień rozkłada wielobarwny dywan z liści.
Gdy napotkamy w tym momencie słoneczną pogodę, możemy poczuć się jak w innym świecie. Jest to świat jesieni, "złotej jesieni". Uwielbiam tę porę roku, nienawidzę natomiast terminu "złota polska jesień". Czy komuś się wydaje, że jesień w Czechach, Niemczech
czy na Węgrzech wygląda inaczej? Przeszukajmy w grafice przy pomocy google terminy: autunno, podzim, herbst, jesen, automne i okaże się, że termin ten nie różni się niczym innym od naszego. Jesień nie jest tylko polska, jest wszystkich. Taki zwrot "złota polska jesień" śmierdzi mi trochę nacjonalizmem.
Wracając do "złotej jesieni" wklejam poniżej trochę zdjęć wykonanych 1 listopada w parku nad Starym Kanałem. To już jej ostatki, drzewa niemal całkowicie zostały pozbawione liści,
a parkowe alejki na bieżąco są oczyszczane przez sprzątające służby z ich pozostałości. Wielu z nas nadal będzie się przyglądać tej porze roku wypatrując jej innych uroków takich jak ranna mgły czy szadź na gałęziach drzew gdy nadejdzie pora przymrozków.


Shot with DiMAGE Z5

Shot with DiMAGE Z5

Shot with DiMAGE Z5

Shot with DiMAGE Z5

Pozwolę sobie na dubel w postaci tego co już kiedyś wstawiłem na temat jesieni. Użyte zdjęcia pochodzą z lat 2006-2008.


bowiem zostały mi jakieś informacje pomiędzy znacznikami html. Próbowałem zrobić edycje = zgubiłem zdjecie. Pozostawiam zatem jak jest z tymi informacjami, które straszą pomiędzy fotkami. Brak czasu i chęci na poprawki:)