Patrząc na eksponaty z Muzeum Farmacji przy aptece pod Łabedziem - to czym nasi przodkowie raczyli się leczyć, aż ciężko uwierzyć, ze tak licznie nasz gatunek przetrwał :). Prawdziwa pracownia alchemika - suszone krokodyle, cykuta, arszenik, tabletki przeczyszaczjące wielokrotnego użytku :). Dobrze wiedzieć jakimi miejscami godnymi zwiedzenia dysponujemy w naszym mieście... a nuż znajomi spoza Bydgoszczy zechcą coś zwiedzić. Po Nocy Muzeow łatwiej będzie coś ciekawego pokazać.


Nie wiedziałem, że mamy w mieście Muzeum Farmacji. Obejrzałem z zainteresowaniem.
Prawie wszystkie... ;-)
Nie widzę fotek z Domu Wyczółkowskiego.
Też obejrzałem z zainteresowaniem!
------------------------------
Cognosce Te Ipsum