*

co najbardziej zaskakuje kierowców?

Dodane 2009-01-11 09.00, komentarzy 1 - dodaj komentarz Miejsce: Bydgoszcz Tagi: zima zielone światło sygnalizator kierowca

zima?
nadejście zimy, a szczególnie tej niespodziewanej (od kilkunastu lat zwykła zima w Polsce (vulgaris) wypierana jest przez zimę nagłą (rapidus)), która to najczęściej przychodzi gdzieś w grudniu lub styczniu, wywołując oznaki zaskoczenia w populacji kierowców, którzy to usiłują ją odczarować. W tym celu zbierają się w wyznaczonych miejscach i odprawiają jakieś rytułały przy dziwnych okrągłych przedmiotach z czarnej mieszanki kauczuku i sadzy.
O zaskoczeniu zimą, a raczej faktem że "zimą jest zimno" jesteśmy przekonywani każdorazowo w relacjach z setek stłuczek, kiedy to kierowcy z wyrazem osłupienia na twarzy relacjonują, jak to samochód zkręcił bączka na wiadukcie przy prędkości 120 km/h i jak to po wcisnieciu hamulca zaprezentował własciwości jezdne równe fortepianowi puszczonemu z górki.
Ale jest coś, co zaskakuje kierowców przez cały rok na okrągło. Pewna, wcale niemała grupa kierowców, zaskakiwana jest przez to coś regularnie, zawsze i wszędzie, o każdej porze roku i dnia lub nocy.
To paskudne coś to "zielone światło".
Tak, to z definicji przyjazne, uspokajające w swej barwie, pozytywne i konstruktywne w wymowie i znaczeniu, zielone światło sygnalizatorów.
Ono dla tych kierowców zawsze jest zaskoczeniem - zapala się nagle i niespodziewanie, tak naprawdę w sposób złośliwy. Reakcja bywa zawsze taka sama.
Taki delikwent, czesto popędzany klaksonami zniecierpliwionych i bardziej uważnych wyznawców moto, w pełnych paniki i braku koordynacji ruchach zaczyna szukać dźwigni zmiany biegów. W tym celu dotyka i maca wszystkie wystające części w okolicach kierownicy. Następnie, po usłyszeniu strasznego chrobotu przypomina sobie, że należy równocześnie wcisnąc sprzęgło. Po doświadczalnym wykluczeniu 2 pedałów naciska ten właściwy, trzeci. I w końcu rusza, goniony przekleństwami tych wszystkich, którym własnie przed nosem zapaliło się juz czerwone światło.
Kończę, bo muszę jechać. Tylko gdzie są moje kluczyki?

zgłoś nadużycie
Komentarze
RIKO RIKO
Kierowcy Dodane

Ale się uśmiałem ,czytając twoje ( wypociny) -sory to pozytyw.Czytało się jak krótki kryminał.Świetne !.Bardzo dosadne i proste w czytaniu.Bez filozofii i zakamuflowanego sarkazmu.Tak właśnie czasami jest jak opisujesz.No może z lekką przesadą.

Dodaj swój komentarz: