Mróz
Dziś nadeszła noc chłodna i mroźna
wiatr północny ostudził dom chłodem,
nocą mróz mi się zakradł pod okna
zamalował je śnieżnym kolorem.
Maki, róże na szybach zakwitły
rozjaśnione lśnią barwami lodu.
Podarował mi mróz piękne kwiaty
z zimowego, swojego ogrodu.
Patrząc na kwiatów kształty w zachwycie
zgadnąć chcę jak się spełnią zdarzenia,
co przyniesie znów dalsze mi życie,
kwiat paproci,czy o nim marzenie?
autor nieznany
Przed chwilą wróciłam ze spaceru z psami. Brrr... zimno. Śnieg skrzypi pod butami. Na termometrze temperatura -15. Może jestem trochę dziwna, ale lubię jak mróz szczypie mnie w policzki. Wszyscy uciekają do cieplutkich domów, a ja spaceruję z przyjemnością. Pochodziłabym jeszcze trochę, ale moje biedne psiaki zaczęły już chodzić tak, że zawsze jedna łapka była u góry. Biedaki - pomyślałam - przydałyby się wam buty:) i wyobrażając sobie jak idą w ciężkich, ciepłych botkach - z uśmiechem zawróciłam do domu.
Czy ktoś z Was też lubi mroźną zimę?


Uwielbiam zimę i mróz; i nie mam zamiaru poddawać się wszechobecnemu narzekactwu (podsycanego przez media). Zima i mróz kojarzy mi się ze zdrowiem i świeżością. Lato (z roku na rok coraz bardziej upalne) z rozkładem i zgnilizną, tudzież z "karkami" i ich opalonymi panienkami na plaży w Mielnie. A jak tzw. efekt cieplarniany naprawdę się rozrusza to wszyscy będziemy z lubością wspominać, jakie kiedyś były piękne i mroźne zimy.......
Lubie właśnie mrożną i śnieżną zimę.Lubię jak śnieg skrzypi pod butami.Lubię jak zimny wiatr smaga policzki.Lubie tę porę roku.