Ja też byłam w Myślęcinku, ale wczoraj. Było cudownie, choć córcia za mała i nie było rodzinnych wyczynów na górce.
Wybierz dzielnicę
Personalizuj stronę
Poszczególne elementy tej strony możesz dostosować do swoich preferencji. Możesz zmienić ich kolejność, swobodnie przesuwając je w pionie, lub zwinąć. Po naciśnięciu tego przycisku twoje ustawienia zostaną zapisane.Ja też byłam w Myślęcinku, ale wczoraj. Było cudownie, choć córcia za mała i nie było rodzinnych wyczynów na górce.
ale ideę przejażdżki na sankach pojmuje :) Dopadły mnie wspomnienia z dzieciństwa. Jazda na sankach to było coś. Osobiście wolałam zwykłe, rutynowe bycie ciągniętą przez tatę po płaszczyźnie od stresującego zjeżdżania z górki.