Dzisiejszy dzień wyjątkowo dał mi się we znaki. To nie to, że nic mi dziś nie wychodziło, że miałam jakiegoś wyjątkowego pecha. Nie znoszę po prostu takich szarych, mglistych i ponurych dni. Działam chyba na baterie słoneczne, a te niestety są na wyczerpaniu. W samo południe wyszłam z pracy załatwić pewne służbowe sprawy. Po drodze zrobiłam kilka fotek zamglonej Bydgoszczy.
Julian Tuwim
"We mgle"
...Żółta, lepka mgła nad miastem...
W żółtej, lepkiej mgle, jak gaz,
Tli się obcy, martwy świt...


Potrzebujesz Mari chyba tzw.kopa.Ostatnio jesteś dość przygaszona.Coś nic Cię nie raduje.Zrób coś !-zaszalej.Konsekwencje ,to potem .Powodzenia.
na 5 minut i bateria się zasili. To na jakiś czas zadziała:))
WEGO - nie jestem przygaszona, po prostu nie znoszę mgły. Tak było ze mną od zawsze i pewnie już pozostanie:)
NIEZNAJOMA - właśnie jutro się tam wybieram:)