Klon krwawy i żółta lipa
liście, listeczki sypią.
Zrzuca je ptak lecący,
strąca osa niechcący.
Wiatrowi na płacz się zbiera,
że liście się poniewiera;
chodzi dołem i górą
i zbiera je oburącz,
i płacze nad jej deszczem,
po gałęziach je mokrych wiesza.
Nic z tego... Oczywiście.
Potem mówią, że wiatr zrywa liście.
Kazimiera Iłłakowiczówna
Nie przepadam za jesienią. Kojarzy mi się z zimnem, szarugą, deszczem. Mało jest dni o których można powiedzieć - "polska złota jesień". Dzisiaj, po wielu brzydkich, deszczowych i szarych dniach zaświeciło słońce i... zobaczyłam pierwsze kolory jesieni.


skąd wykopałaś ten wierszyk?.Pasuje jak ulał do obecnej pogody.
Jesień chyba chce zrekompensować swoimi kolorami zimnicę, którą nam sprowadza :)
Chociaż dzisiaj jest wyjątkowo ładny dzień.
Chociaż kilka dni jeiseń nas oszczędziła i podarowała kilka promieni słońca. Moja siostra już zaczęła popadać w jesienną melancholię i marudzić, że lato było za krótkie. WOlę jesienią, polską złotą, spacerować po parku niż wygrzewać się na plaży latem
Mimo, że w tym roku jesień nas zaskoczyła potwornym zimnem - ja i tak ją lubię:) Takich kolorów nie ma w żadnej innej porze roku.