Pomieszkując chwilę w Hadze wybraliśmy się rowerami na zwiedzanie Rotterdamu, który mnie wręcz zachwycił swoją futurystyczną i niepowtarzalną architekturą. Zapraszam na fotograficzną wycieczkę :)
Blog objazdowy # Rotterdam
Karolina Eljasz...
X Miejsce w rankingu
- Artykuły: 126
- Wpisów na blogu: 11
- Komentarzy: 300
- Miejsc na mapie: 109


rotterdam to miasto przemysłowe (w tym największy port w europie)i nowoczesne. Zbiorowisko (zbiór) nacji i ras. Miasto egalitarne. Tygiel, który buzuje energią i chęcią spełnienia, sukcesu.
Amsterdam to miasto mieszczańskie, bardziej tradycyjne w wyrazie. miasto bohemy, ale i hedonistów. miasto artystów, ale i bankierów, jubilerów. tutaj się nie mówi o chęci sukcesu - tutaj ten sukces widać i czuć. Ale jednocześnie czas płynie wolniej. Uwielbiam spacery nad kanałami.
ale spokój i tradycjonalizm amsterdamu jest złudny - to także ogromny port i ośrodek przemysłowy.
a muzeum Van Gogha? futurystyczny budynek w centrum starej dzielnicy, oblegany przez młodzież i studentów z całego świata.
a gadżety inspirowane tym malarstwem - erupcja kreatywnosci i dobrego smaku (patrz sklep internetowy muzeum).
jestem fanem amsterdamu!!!
W Rotterdamie zakochałam się szybko i gwałtowanie, długo myślałam tylko o nim, rozpamiętywałam wszystkie chwile w nim spędzone. Fajny stan zakochania. Ale nie na dłużej.
Z Amsterdamu nie chce się wyjeżdżać. Całe dnie można spędzać w muzeach, albo leżeć na trawie przy muzeach. Amsterdam potrafi się bawić. Za dużo w nim jednak rozrywki i artystycznej aury, by spokojnie żyć i pracować.
Mieszkać mogę zatem w Hadze. Rowerowe wypady do Delft, Scheveningen, Hoek van Holland, malowniczego Maasland czy właśnie Rotterdamu. Parki, pałace, tureckie targi i królewska atmosfera :)
Ty się zakochałaś w Hadze, a nie rotterdamie!!!
co do amsterdamu, może masz rację - nie chce się wyjeżdżać - działa trochę jak używka. Ale odrobina dobrego wina lub innego alkoholu, nawet codziennie, w pewnym wieku jest nawet wskazana (dla zdrowotności !)
ciekawe jak się tam mieszka.
to prawda, że w Holandii można palić trawkę wszędzie czy tylko w Amsterdamie? i na ulicach też?
A ja lubiłem mniejsze miasta - Goudę, Edam, Hilversum. Do tego ostatniego warto zajrzeć (15 min. pociągiem od Amsterdamu) ze wględu na istne targowisko próżności. W Hilversum czymś normalnym są salony Ferrari, Bentley'a, itd. To elitarna wioska dla ludzi znudzonych tempem dużych miast. No i Marken oczywiście - skansen całej Holandii z wywieszaniem białej bielizny w poniedziałki, strojami ludowymi mieszkających tam ludzi, zachowanymi chałupkami rybaków.
Amstredam jest cudowny o każdej porze dnia i roku. Niezapomniany, kosmopolityczny, czarno-biały i żółty.
Ale największe wrażnienie w tym kraju wielkości warmińsko-mazurskiego (200 km szerokości, co można zrobić w godzinę bo wszędzie są wyłącznie autostrady) robią tamy.