Daria i Krzysztof Nowakowscy zajmują się psimi zaprzęgami. W tym roku jako pierwsi Polacy objechali z psami Inari - największe jezioro w Laponii. W marcu 2011 roku wezmą udział w jednym z najdłuższych norweskich wyścigów psich zaprzęgów - Finmarkslopet. Daria wystartuje tam jako pierwsza Polka, Krzysztof - drugi Polak. Są bydgoszczanami.
- Zgłosiliśmy się do wydziału promocji miesiąc temu - opowiada Krzysztof Nowakowski. - W naszej ofercie wykazaliśmy, że mamy znakomitą okazję do bardzo oryginalnej promocji miasta i naszego regionu na arenie międzynarodowej. Poprosiliśmy o spotkanie.
Przez trzy tygodnie próbowali się umówić. Oferta ciągle gdzieś znikała. Mimo że rzekomo już nazajutrz po wysłaniu trafiła do Nikodema Łady (wtedy dyrektora wydziału promocji, dziś szefa ADM w Bydgoszczy). Po trzech tygodniach się znalazła. - Wtedy pani z sekretariatu poinformowała nas, że miasto nie ma pieniędzy, żeby wesprzeć naszą działalność. W naszej ofercie nie było słowa o pieniądzach. Wynika z tego, że nikt jej nie czytał! - irytuje się Nowakowski.
"Gazeta Pomorska" zarządała od ratusza wyjaśnień - odpowiedź można przeczytać w jej papierowym i internetowym wydaniu. Tymczasem zachęcamy Was do pisania o swoich sprawach i spostrzeżeniach w blogach na MM. Redakcja MM lub "Gazety Pomorskiej" postara się interweniować i pomóc Wam rozwiązać problem.



~plebs
...we maja mózgi w ratuszu już nie pierwszy raz. Niestety z promocją w tym mieście (kraju) jest jak ze sztuką - podoba się tylko sielski widoczek. Szkoda.