*
Dodane 2012-01-16 11.00 , komentarzy 2

Wywiad z kabaretem Łowcy.B

Kategorie: Kultura Tagi: adria, łowcy.b,

Członkowie kabaretu Łowcy.B udzielili wywiadu przy okazji występów w bydgoskim kinoteatrze Adria.

Członkowie kabaretu Łowcy.B udzielili wywiadu przy okazji ...

Łowcy.B

Autor: www.kabarety.com.p

Czytaj też:
» EastWest Rockers w Estradzie

Gracie razem już prawie 10 lat. Skąd wziął się pomysł,żeby założyć kabaret?



Bartek Gajda: Nie wiem jak to powiedzieć. Po prostu...

Bartek Góra: Bo odpowiedzi na to pytanie tak naprawdę jest kilka...

Sławek Szczęch: Bieda!

Bartek Gajda: To zależy, w moim przypadku bieda. Mamy duże poczucie humoru. To taka najprostsza odpowiedź. Nasze poczucie humoru wpływało tak dobrze na innych znajomych, że rozbawiając ich pomyśleliśmy sobie: a może oprócz znajomych jeszcze kogoś uda nam się rozbawić? Okazało się, że czasami się to udaje. To miłe bardzo.

Sławek: Zupełnie obcych!



A pomysł na nazwę kabaretu?



Mariusz Kałamaga: To jest właśnie wielka tajemnica, którą chcemy pozostawić sobie na zawsze i z nią pogrzebać się!



Zdobyliście bardzo dużo różnych nagród...



Bartek Gajda: Dokładnie! Dokładnie...


Macie jakąś swoją ulubioną? Taką, która jest dla Was najważniejsza?



Bartek Góra: Tutaj znowu można by odpowiedzieć szablonowo, ale nie!

Sławek: PaKA była dla nas przełomem ... Z perspektywy czasu można powiedzieć, że były to dla nas najważniejsze nagrody, bo zdobyliśmy tam kilka nagród no i to jest koniec odpowiedzi.

Bartek Góra: Teraz szablonowo Bartosz, no!

Bartek Gajda: Nie, ja nie powiem szablonowo bo bardzo dobrze wspominam wygranie festiwalu w Zielonej Górze. To była nagroda Patisohna. Srebrnego albo...Srebrnego Patisohna! I pamiętam, że bardzo się dobrze bawiłem wygrywając tę nagrodę.

Sławek: Generalnie to wszystkie nagrody sobie cenimy i bardzo cieszymy się, że udąło nam się je zdobyć ale taką właśnie...

Bartek Góra:... i uwaga! Tu będzie szablonowo teraz!

Sławek:...najbardziej ważną nagrodą, taką, która odmiemiła nasze życie to jest PaKa!



Jest coś co Was inspiruje do pisania skeczy? Skąd bierzecie pomysły?



Bartek Gajda: Ja mam taką szafkę w domu, że jak otwieram tę szafkę, to tam jest taka piącha na sprężynie! I jak ja ją otwieram to dostaję z tej piąchy i wtedy mówię: "O! Pach! Przecież można wymyślić skecz o gosplu!" Tak jest w moim przypadku, nie wiem jak reszta.

Bartek Góra: Ja mam to samo tylko, że z kijem baseballowym.



Żółty sweterek Mariusza jest już, można powiedzieć, kultowy. Stał się wręcz Waszym znakiem rozpoznawczym. Czy on ma jakąś swoją historię czy tak po prostu wziął się znikąd?



Mariusz: On już, jak ja go dostałem, był kultowy. Bo w nim chodził Kazik z Kultu i jak mi go dał to mówi: "Pamiętaj ten swetr będzie kultowy". No i wraz z nim otrzymałem pytanie. Kazik dał mi ten sweter a potem powiedział: "Oprócz tego swetra daje Ci jeszcze pytanie: gdzie masz ten żółty sweterek?" I tak sobie z tym swetrem jeżdżę i z tym pytaniem.



Czy są jakieś tematy, z których najbardziej lubicie żartować?



Bartek Gajda: Tak, ale nie możemy powiedzieć, bo się obrażą Żydzi... Ups! Przepraszam!



Dużo czasu spędzacie ze sobą w trasach. Udaje Wam się wygospodarować go na tyle, żeby od siebie odpocząć i pobyć ze swoimi najbliższymi?



Bartek Gajda: Mamy czas. Mamy i na to i na to. Da się pogodzić ten żywot kabaretowy z żywotem rodzinnym. Czego przykładem jest kilka osób z naszego grona, które prowadzą ten i ten żywot mając szczęśliwą rodzinę. Nie boję się użyć tego słowa, bo przecież byłem w domu u Dżola.



Jesteście ostatnio jednym z najpopularniejszych kabaretów co wiąże się ze sporą rozpoznawalnością. Odczuwacie tą popularność? Czy ludzie zaczepiają Was na ulicy czy w markecie na zakupach?



Bartek Gajda: Odczuwamy i jest to miłe, naprawdę. Człowiek jest tak skonstruowany, że jest gdzieś tam w środku próżny. Przynajmniej ja tak mam. I każde takie podejście do kogoś, mimo że czasem jest ono w bardzo nieodpowiednim momencie i człowiek jest zdenerwowany, że mu się przeszkadza, to gdzieś tam w środku jest to jednak fajne. Ale wczoraj we Wrześni, w takiej kręgielni było bardzo dużo pijanych osób, które nas bardzo irytowały tym, że podchodzą i robią sobie zdjęcia. Robią zdjęcia nam! Przed nosem!



Czy ludzie w Polsce umieją się bawić? Jak Wy odbieracie publiczność na swoich występach?



Sławek: No myślę, że jakby nie umieli to by sobie odpuścili te nasze występy, no nie?

Bartek Gajda: No ale no... No tak... No tak...

Bartek Góra: No ale pewnie są też takie osoby, które przychodzą na nasze występy i tak naprawdę do końca nie wiedzą czy umieją czy nie. I się przekonują potem.

Bartek Gajda: Niektórzy umieją a niektórzy nie umieją, no. I muszą się nauczyć.

Bartek Góra: I się uczą.

Bartek Gajda: No, a niektórym się w ogóle nie podoba to co my robimy, bo jest to charakterystyczne. I ich też trzeba zrozumieć. Przecież nie każdy może być doskonały...



Czy któryś z Waszych występów zapadł Wam szczególnie w pamięć? Był ważniejszy od innych, wyróżniał się czymś?



Sławek: Tak... na PaCE! A.. NIE! Jeszcze Honda.

Bartek Gajda: Graliśmy kiedyś firmówkę dla Hondy.

Sławek: To był jeden z naszych najgorszych występów, ponieważ większość publiczności była obcojęzyczna.

Bartek Góra: Japońce po prostu!

Bartek Gajda: Tak. Graliśmy dla Japończyków w Polsce.

Sławek: Ja wiem,że na wikipedii jest napisane, że mamy elementy pantomimy, ale bez przesady.

Bartek Gajda: No ale nie aż tak!

Mariusz: Bez przesady, nie jesteśmy Irkiem Krosnym.

Bartek Gajda: Było bardzo mało osób na widowni wtedy i duża część była z Japonii. I naprawdę zrobiono nam wtedy baaardzo dużo zdjęć.

Bartek Góra: Bo każdy Japończyk miał po 3 aparaty.

Bartek Gajda: I to nie jest przesada. To nie jest stereotyp. Tak, oni po prostu tak mają.

Bartek Góra: Ich pogięło.

Bartek Gajda: Ale na szczęście ich już pokarało za to...



Przygotowujecie się jakoś specjalnie do występów?



Bartek Gajda: Tak właśnie... jak widać.

Mariusz: Ja muszę przejść... planszę... Jestem ostatnim grającym w Angry Birds i muszę skończyć to w końcu...

[wchodzi Paweł Pindur]:Marian! Przez Ciebie już trzeci raz rozkładamy zastawkę.

Mariusz: Czemu?

Paweł: No bo znowu ją źle poskładałeś.

Bartek Gajda: Mariusz rozkłada zastawkę z Pawłem, Sławek chodzi...

Mariusz:<śmiech> Ale co? Co tam źle było?

Bartek Gajda:... udzielamy wywiadu i tak oto się przygotowujemy.



Macie jakiś swój ulubiony skecz w repertuarze?


Bartek Gajda: Tak, mamy. Mamy takie fazy. Z tym,że to się średnio co pół roku zmienia. Co pół roku inny jest naszym ulubionym. Nie wiadomo jak to wytłumaczyć.

A jakie macie plany na ten rok?

Bartek Gajda: Sławek... Sławek chciałby dorobić się drugiego dziecka...

Sławek:... I ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć! Na basie.

Bartek Gajda: Ja to chciałbym przeczytać książki. Wszystkie.

Mariusz: Na całym świecie, wszystkie.

Bartek Gajda: No i napisać bardzo dużo skeczy!

Zobacz też:

WOŚP w Bydgoszczy

Do Bydgoszczy przyleci Sputnik

MOK otwarty dla KoLibra

Marcin Masecki & Macio Moretti
Dołącz do MMBydgoszcz.pl i napisz artykuł! Poinformuj nas, co się dzieje w mieście. Pochwal się swoimi zdjęciami, komentuj wpisy i załóż własnego bloga!
» dodaj artykuł
» dodaj zdjęcia
» dodaj wydarzenie
» dodaj wpis do bloga


X

Miejsce
w rankingu
MartuH

brak opisu

Autor ostatnio dodał:

Komentarze

Marta Czarnecka Marta Czarnecka
Brawo MartuH 2012-01-16 13.17

Bardzo fajnie się czyta. A jak występ? Udany?

MartuH MartuH
Dzięki,dzięki :D 2012-01-16 17.34

Występ bardzo udany, dawno się tak nie uśmiałam :D

Dodaj swój komentarz: