VIII Bydgoski Piknik Lotniczy [wideo + foto]

Dodane 2009-08-31 12.10 , komentarzy 0 Kategorie: Sport Miejsce: Bydgoszcz, Tagi: aeroklub bydgoski, zawody mikrolotowe pucharu polski viii bydgoski poknik lotniczy, po-2, polikarpow, papaj, kukuryźnik, bydgoszcz, stanisław szpera,

W dniach 29-30 sierpnia 2009 roku na lotnisku Aeroklubu Bydgoskiego odbyły się Zawody Mikrolotowe Pucharu Polski "VIII Bydgoski Piknik Lotniczy".

VIII Bydgoski Piknik Lotniczy

Autor: E.S.

W zawodach wzięło udział 12 załóg na samolotach ultralekkich i motolotniach z Aeroklubu Bydgoskiego i Aeroklubów Regionalnych. Imprezę współfinansował Urząd Miasta Bydgoszczy.

Piloci zmierzyli się w kilku konkurencjach – w lataniu precyzyjnym,  gdzie brana pod uwagę była m.in. celność lądowań (przykład widać na filmie), w konkurencjach nawigacyjnych, polegających m.in. na znajdywaniu wskazanych na zdjęciach miejsc na wyznaczonej trasie.
- Jedno z dwunastu zdjęć zawiera fałszywe dane. O dziwo niektórzy potrafią te nieistniejące na trasie miejsca wskazać na mapie! Po prostu znajdują obiekty podobne – komentuje Stanisław Szpera, prezes zarządu Aeroklubu Bydgoskiego.

Pierwsze trzy miejsca zajęły załogi w składzie:
1. Mariusz Jarmuszczak i Kazimierz Nawrocki z Aeroklubu Poznańskiego
2. Przemysław Piotrowicz i Marek Piszczek z Aeroklubu Bydgoskiego
3. Przemysław Nowakowski i Tomasz Strokowski z Aeroklubu Bydgoskiego.

Przy okazji pikniku mieliśmy też okazję przyjrzeć się Polikarpowi PO-2 z roku 1953, który po eksploatacji w wojsku znalazł się na pomniku w Goleniowie, następnie trafił do II Korpusu Obrony Powietrznej Kraju, jako eksponat, aż wreszcie dowódca II Korpusu, gen. Konieczny, przekazał samolot do Aeroklubu.
- Wymieniliśmy część drewnianą i płócienną konstrukcji,  ale większość elementów pozostała oryginalna – mówi Stanisław Szpera. – Samolot może latać i dziś poleci ze skoczkami, dla których ważnym doświadczeniem jest wyskok z tzw. papaja.

Historia PO-2 jest bogata – jak opowiada pan Szpera, samolot produkowany był także w wersji zabudowanej i sanitarnej, służył m.in. do transportu rannych z pola walki i do podejmowania ważnych gości. W starych filmach wojennych często widać właśnie kukuruźniki, czyli PO-2.







Zobacz też:



Od redakcji: Przypominamy, że każdy z Was może zostać dziennikarzem obywatelskim serwisu MM Moje Miasto! Zachęcamy Was do zamieszczania artykułów oraz zdjęć z ciekawych wydarzeń i imprez. Piszcie też o tym, co Wam się podoba, a co Wam przeszkadza w naszym mieście. Spróbujcie swych sił w roli reporterów obywatelskich MM-ki! Pokażcie innym to, co dzieje się wokół Was. Pokażcie, czym żyje miasto.




zgłoś nadużycie
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu. Bądź pierwszy!
Dodaj swój komentarz: