Ale udało się wcześniej. - To kwestia uporu i konsekwencji w działaniu - wyjaśnia Nikodem Łada.
Podkreśla także, że do wcześniejszego montażu znaków przyczynił się artykuł w "Gazecie Pomorskiej”.
Na razie znak ustawiono przed wjazdem od strony Koszalina. - Łącznie będzie ich około dziesięciu - tłumaczy dyrektor wydziału promocji. - Pojawią się przy głównych trasach wjazdowych do Bydgoszczy, na przykład od strony Torunia, Poznania oraz Szczecina.
W projektowaniu znaku uczestniczył zespół odpowiedzialny za wizerunek miasta, między innymi plastyk, architekt oraz konserwator zabytków. Ostateczną decyzję o wyglądzie tablicy podjął prezydent Konstanty Dombrowicz i jego zastępca Maciej Grześkowiak.
Na trzy reprezentacyjne atrakcje Bydgoszczy wybrano operę, Wyspę Młyńską oraz katedrę. - Są to najbardziej charakterystyczne elementy miasta- wyjaśnia Nikodem Łada. - Katedra jest naszym najstarszym zabytkiem, opera wygląda wręcz imponująco. Podobnie Wyspa Młyńska.
Dodatkową zaletą wymienionych atrakcji jest ich umiejscowienie. - Wszystkie skupione są w samym sercu Bydgoszczy - słyszymy w wydziale promocji.
Również w tym roku odrestaurowane zostaną tak zwane "witacze”, na których pojawi się nowy herb miasta.







nareszcie...
bo kiedys byl ten artykul opisujacy te zaniedbania, i dziennikarz sledzil jak sie akcja rozwinela i efekty sa ! brawo
Dobrze, że zaczyna się dbać o turystykę Bydgoszczy. Mamy tyle ładnych miejsc, o których mało kto słyszał..
może wcześniejsze ustawienie znaków nie jest kwestią uporu, tylko wyboru?..., a raczej Wyborów, które zbliżają się wielkimi krokami, a nasz medialny prezydent miasta już wie jak się wypromować za darmo...
że pomysł jest rewelacyjny. ;-)
~wilk
nie zmienia to faktu, że na znaku jest poważny błąd. Spichrze nie są na Wyspie Młyńskiej...