Zespół Huu-Ska Luta działa od 1998 roku i należy do ścisłej czołówki w tego rodzaju działalności w Polsce. Na jego poniedziałkowy występ w bydgoskim salonie Empik przybyły tłumy bydgoszczan. Nic dziwnego – pokaz ten był niesamowitym przeżyciem, szczególnie dla tych, którzy nigdy wcześniej nie mieli okazji widzieć czegoś podobnego.
Kolorowe, fantazyjne stroje, pojedyncze pióra i ogromne pióropusze, niesamowita muzyka indiańska (z elementami ze świata białych), wykonywana przez tubylczych Amerykanów, z towarzyszeniem wszechobecnego bębna – to tylko niektóre z elementów towarzyszących Pow Wow. Prezentowane tańce były niezwykle różnorodne: od ekspresyjnych i wykonywanych z pasją, aż do spokojnych, synchroniczny i niepopisowy. W międzyczasie prezentowany był rys historyczny każdego tańca, jego funkcja i przesłanie. Można było też dowiedzieć się ciekawostek na temat Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian oraz festynów czy imprez przez to stowarzyszenie organizowanych.
Dni Indiańskie potrwają do środy. W tym czasie odbędzie się jeszcze spotkanie z Adamem Piekarskim (organizatorem imprezy) oraz Jarosławem Wojtczakiem – pisarzem, podróżnikiem i historykiem. Będzie to niepowtarzalna okazja, by zapoznać się z życiem, muzyką, kulturą i rękodziełem tubylczych Amerykanów oraz wojnami indiańskimi.




Zobacz też:





...przez co nie oddają tego, co działo się wczoraj w Empiku. Niestety, zapomniałam wziąć normalnego aparatu.
Ale impreza ogólnie była bardzo udana! To nie było moje pierwsze Pow Wow i chętnie jeszcze bym co nieco zobaczyła! ;)
patrząc na nie i tak żałuję, że nie mogłam być.
Ostatnio, po kilku latach szukania, w końcu trafiłam na płytę z nagraniami indiańskimi, ale właśnie BEZ akcentów ze świata białych. Uwielbiam ich słuchać podczas jazdy samochodem :)