Po wielu latach milczenia Sztywny Pal Azji wrócił na scenę i, ku uciesze fanów, daje bardzo energetyczne koncerty.
Na koncercie można było usłyszeć utwory zarówno z najnowszej płyty "Miłość jak dynamit", wydanej miesiąc temu, jak i ze starszych albumów. To przede wszystkim na nie czekała publiczność zgromadzona w klubie. Sztywny Pal Azji nie zawiódł, grając m.in.: "Spotkanie z...", "Kurort", "Łoże w kolorze czerwonym", "Wieża radości". Największym hitem wczorajszego dnia okazał się utwór "Nasze rege", który został wykonany dwukrotnie. Gdy zespół zagrał go na bis, przed sceną szalała duża grupa fanów. Piosenka tak rozbujała publiczość, że wspólne śpiewanie trwało blisko piętnaście minut (sam utwór trwa zaledwie trochę ponad 4 minuty - przyp. autora)! Łącznie zespół trzy razy wychodził na bisy, czym w pełni usatysfakcjonował zgromadzonych w Lizard Kingu.